piątek, 5 lipca 2013

Rozdział 1


Włącz


-Szybciej!Spóźnimy się ! -Mówiąc to Nadine pośpiesznie zapięła swoją białą koszulę,do której dobrane miała krótkie,czarne,koronkowe szorty.
-Spokojnie,nie krzycz tak.Chyba zaraz mi głowa wybuchnie.
Z całej trójki to właśnie Allison najmniej przejmowała się szkołą oraz dobrymi stopniami.Jak sama często powtarzała życie jest zbyt krótkie aby zmarnować je na naukę.Zamiast siedzieć w domu przy książkach wolała pójść na basen,do kina czy na imprezę.Uwielbiała się bawić.Zupełnym jej przeciwieństwem była Rebekah,która zdecydowanie była najspokojniejsza z całej paczki.Owszem,lubiła zaszaleć jednak zazwyczaj wiedziała kiedy należy przestać.A Nadine? Ona uwielbiała być w centrum uwagi.Każdy w szkole ją znał.Jednak nie każdy darzył jej osobę sympatią.Dlaczego?Otóż Nadine była niesamowicie wredną,pyskatą dziewczyną.Bez żadnych skrupułów wyzywała innych:kujonów,źle ubrane lub  otyłe dziewczyny itd.Dlatego nikt nie wchodził jej w  drogę.
-A mówiłam Ci nie pij tyle.-Rebekah wypowiedziała te słowa powoli i w miarę cicho.
Blondynka zeszła ze schodów udając się do kuchni.Była ubrana w czarną,skórzaną spódniczkę i białą koszulę włożoną do środka.Dziewczyna wzięła szklankę i nalała do niej soku po czym usiadła przy stole.-I jak się wam spało?-Spytała upijając łyk swojego napoju.
Na twarzy  Nadine pojawił się niewielki grymas.Spało jej się źle.Nawet bardzo źle.Przez całą noc nie mogła zmrużyć oka.Była pewna ze  wtedy ktoś był w jej ogrodzie.Że je obserwował,a może nawet robił to gdy już poszły spać.W pewnym momencie miała nawet wrażenie że ktoś chodzi po jej domu,jednak nie chcąc panikować wmawiała sobie ze to pewnie jej kot.
-Pośpieszmy się,chyba że chcecie iść pieszo.-Odpowiedziała krótko,po czym zapinając ostatni guzik koszuli powoli udała się w stronę drzwi.Rebekah odłożyła szklankę do zlewu i poszła za swoja przyjaciółką.Dziewczyny musiały poczekać jeszcze kilka minut na Allison.Dziewczyna ubrana w czarną sukienkę pośpiesznie ubrała buty.
-Możemy iść.-Stwierdziła gdy oba buty znajdowały się już na jej nogach.Na te słowa Nadine lekko się uśmiechnęła i otwarła drzwi kiedy po mieszkaniu rozległ się głośny dźwięk tłuczonego  szkła.Brunetce na krótką chwilę serce zamarło,na ciele pojawiła się gęsia skórka a w brzuchu nieprzyjemny ucisk.Jednak szybko opamiętała się i spoglądając na zdziwione i lekko przestraszone przyjaciółki spokojnie powiedziała-To pewnie Drops strzaskał wazon.Poczekajcie na zewnątrz zaraz do was przyjdę.-Dziewczyny posłusznie wyszły z domu brunetki,zaś ona sama udała się do salonu modląc się aby to na prawdę była sprawka jej kota.Jednak w przestronnym,ładnie urządzonym salonie nie było ani śladu kota.Spojrzała przed siebie i
zauważyła że w oknie jest całkiem spora dziura.I znów ten nieprzyjemny ucisk w żołądku.Na podłodze było pełno szkła i ...duży kamień.Dziewczyna z trudem przełknęła ślinę.Wiedziała że miała całkiem sporo wrogów i nie była przez wszystkich lubiana,jednak ten kawał nie wydawał się jej ani trochę śmieszny.Podniosła kamień do którego była przyczepiona kartka.
"Zbliża się Twój koniec szmato x "
Po przeczytaniu tego dziewczyna trochę się wystraszyła,gdy nagle usłyszała otwierające się drzwi.
-Hej Nad,idziesz?-Brunetka spokojnie wypuściła powietrze gdy usłyszała głos Allison.
-Już idę.-Powiedziała chowając karteczkę do torebki.Po chwili przy jej nogach znalazł się Drops.Dziewczyna wzięła go na ręce i poszła do swojej przyjaciółki.
-Co się stało?-Spytała brunetka gdy przyjaciółka zamykała już swój dom.
-Nic.Tak jak mówiłam.Drops rozbił wazon.Pójdzie do sąsiadki.Lepiej dla wszystkich jak nie będzie sam w  domu.-Po czym udała się w  stronę domu sąsiadów.


                                                                              ~ *** ~


Dziewczyny wyszły z autobusu i udały się w stronę głównego wejścia do szkoły.Rebekah i Allison jeszcze nie rozmawiały o czterodniowej wycieczce do Las Vegas z rodzicami.Zamierzały to zrobić po rozdaniu świadectw.Na ich twarzach gościł szeroki uśmiech,jedynie Nadine szła podenerwowana myśląc o dzisiejszej wiadomości.Obiecała sobie że ten kto ją napisał pożałuje.Nie da się nikomu zastraszać.
Dziewczyny weszły do wielkiego,zapełnionego młodzieżą budynku.Zakończenie roku miało się odbyć na szkolnym boisku gdzie wszystko było już przygotowane.Wydawać się mogło że wszyscy się cieszą z zakończenia szkoły.Wszyscy prócz jednej drobnej brunetki.Dopiero teraz sobie zdała sprawę że ta głupia karteczka może nie być zwykłym żartem lecz prawdziwą groźbą.
-Muszę iść do toalety.Spotkamy się na zewnątrz.-Mówiąc to Nadine nie czekając na odpowiedź skręciła w stronę damskich toalet.Dziewczyna stanęła przed lustrem i patrząc w swoje odpicie głęboko oddychała."Uspokój się Nadine!" powtarzała sobie w myślach.Szybko wyciągnęła z torebki kartkę.Przeczytała jeszcze kilka razy jej treść.Zaczęła się zastanawiać czyje to pismo,jednak za żadne skarby nie mogła go rozpoznać.Drzwi z toalety otwarły się i do pomieszczenia weszło kilka uśmiechniętych dziewczyn.
Nadine szybko schowała kartkę do torebki i opuściła toaletę.Wychodząc wpadła na Toma,przy czym ten upuścił kartkę,którą trzymał w ręce.Tom nie był lubiany w szkole.Był cichy,spokojny,mało znany.Nie wyróżniał się niczym szczególnym.Miał dobre oceny,nauczyciele go lubili i nosił dziadowskie sweterki,które zapewne szyła mu jego babcia.Nadine nie lubiła go za to był idealnym obiektem do naśmiewania się co też brunetka często robiła.Chłopak wydukał ciche "przepraszam" i schylił się aby podnieść swoją kartkę.Wtedy Nadine zauważyła podpis "X".Jej serce zaczęło bić dwa razy szybciej a dziewczyna bez zastanowienia się wyrwała kartkę z chudej ręki chłopaka.
-Zawsze wiedziałam, że jesteś nienormalny ! Ty niedorozwoju myślisz że to jest śmieszne?! Chyba Ci się w tej pustej głowie poprzewracało!Chcesz się odegrać?! Zapłacisz mi za to,słyszysz?!
-Ale o czym ty mówisz?-Spytał przerażony nagłym napadem złości,Tom.
-Nie udawaj, że nie wiesz! Nie jesteś taki bystry jak ci się zdaje!Kogo teraz chciałeś zastraszyć ?!-Nadine nie czekając na odpowiedź spojrzała na kartkę i przeczytała pierwszą linijkę :
"Zadanie 8
Napisz list do redakcji dowolnej gazety o swoim planie ulepszenia jej.Pamiętaj o zwrotach grzecznościowych oraz dobrze sformułuj zdania.Twój pomysł musi być oryginalny,praca powinna zająć powyżej połowy strony.Podpisz się "X"."
Do dziewczyny powoli doszło, że to tylko jakaś głupia praca dodatkowa na angielski.Dopiero teraz zauważyła że wszyscy znajdujący się na korytarzu skupiają swój wzrok na niej.Zadziałała impulsywnie.Nie przemyślała tego.
-Mogę moja pracę z powrotem ? -Spytał trochę nie pewnie chłopak.Nadine nic nie odpowiedziała.Rzuciła kartkę chłopaka z powrotem na ziemię,po czym odwróciła się i poszła  w stronę wyjścia.
-Nad co to było?-Usłyszała za sobą głos przyjaciółki.Nawet nie zdążyła się odwrócić,a  Allison stała już obok.
-Nic.-Powiedziała krótko.
-Wiem że go nie lubisz ale...-Znów zaczęła,jednak brunetka nie miała  zamiaru ani ochoty jej słuchać.
-Daj sobie spokój.Nie mam dziś humoru.-Po tych słowach Alli już nie odezwała się.
Dziewczyny wyszły ze szkoły i usiadły na wyznaczonych przez nauczycieli miejscach.Na szczęście ich krzesła  były tuż obok siebie.Przemówienie zaczęło się.Trwało trochę długo,co zaczęło już nudzić dziewczyny.Po jego skończeniu czapki poleciały w górę i każdy odebrał swój dyplom.Młodzież miała jeszcze jakieś pół godziny dla siebie aby pożegnać się z każdym.
-Hej Nad,coś nie tak ?-Spytała Rebekah podchodząc do swojej przyjaciółki.
-Wydaje mi się, że ktoś mnie obserwuje. - Po tych słowach dziewczyna rozejrzała się po boisku...


                                                                       ~***~

Pożegnanie się z przyjaciółmi nie obyło się bez łez.Może i nie zawsze każdy z każdym się zgadzał czy przyjaźnił jednak świadomość, że nie zobaczą się już więcej przyprawiała każdego o smutek.
Z Nadine nie wszyscy się pożegnali.Niektórzy nawet wyznali jej co naprawdę o niej sądzą.Brunetka zawsze ze wszystkich się naśmiewała i nie była miła dla większej części szkoły.Słowa wypowiedziane w jej kierunku przez uczniów z jej klasy nie zrobiły na niej większego wrażenia.Kompletnie je olała.Nigdy nie przejmowała się opinią innych.Gdy pożegnanie dobiegło końca a ostatnie łzy zostały wylane, Nadine z zniecierpliwieniem wyprowadziła swoje przyjaciółki ze szkoły.Wszystkie trzy spojrzały po raz ostatni na budynek, w którym tyle przeżyły, z którym wiąże się tyle wspomnień....
Allison zadzwoniła po taksówkę, która przyjechała po niecałych dziesięciu minutach.Całą drogę do domów przesiedziały bez słowa.Dziewczyny mieszkały niedaleko siebie.Wszystkie wysiadły przed domem Allison, która wręczyła kierowcy banknot.
- Pamiętajcie o 16 u Rebeki.Nie bierzcie dużo rzeczy jedziemy tylko na cztery dni.Jak zobaczycie hotel, w którym będziemy spać szczęki wam opadną.-Powiedziawszy to Nad poszła w stronę swojego
domu.Przypomniała jej się nieprzyjemna sytuacja, która miała miejsce rano.Wkładając klucz do zamka naszła ją myśl, że ktoś mógł się wkraść do jej domu.Po jej ciele przeszedł nieprzyjemny dreszcz.Od razu po wejściu do domu, brunetka sprawdziła wszystkie pomieszczenia.Z ulgą mogła stwierdzić, ze mieszkanie było puste, jednak nie chciała być w nim sama.Postanowiła, że szybko się spakuje, przebierze i pójdzie do Rebeki.Gdy z nalazła się w  swoim pokoju, wyciągnęła spod łóżka dużą, czarną torbę, następnie otworzyła szafę i zaczęła się pakować.


                                                                         ~***~


Rebekah weszła do domu.Jak zwykle jej mamy w nim nie było.Dla blondynki było to normalne.Jej mama dużo pracowała i rzadko kiedy była w domu.Zazwyczaj do pracy wychodziła rano a przychodziła bardzo późno.Bekah udała się do kuchni gdzie nalała sobie soku do szklanki.Upijając łyk napoju wybrała numer swojej rodzicielki.Po czterech sygnałach usłyszała dobrze jej znany, spokojny głos.
-Halo?
-Hej mamo,to ja.Chciałam ci powiedzieć, że Nadine kupiła bilety do Vegas z okazji zakończenia szkoły i...
-Nie zgadzam się.-Przerwała jej mama.
-Ale dlaczego?-Rebekah odłożyła szklankę na stół, w gardle poczuła nieprzyjemny ucisk.
-Po prostu.Nigdzie nie jedziesz.-Oznajmiła pani Coffey.
-Mam 18 lat mamo.Jestem dorosła.
-Nie takim tonem!Już powiedziałam zostajesz w domu.-Rebekah ogarnęła złość.Rozłączyła się i rzuciła telefonem o podłogę.Ku jej zdziwieniu nic mu się nie stało.Do oczu blondynki zebrały się łzy.Była zła na swoją mamę, przez nią miała ją ominąć najlepsza przygoda w życiu.Dziewczyna mocno zacisnęła pięści i pobiegła na górę, do swojego pokoju.Z szafy wyciągnęła zieloną torbę i pośpiesznie zaczęła wrzucać do niej ubrania...


                                                                         ~***~


-Cześć babciu!!!-Allison zdjęła buty i poszła do kuchni.Jej babcia jak zwykle o tej porze gotowała obiad dla siebie i swojej wnuczki.
-Hej kochanie.Co tam słychać?-Spytała starsza kobieta, krojąc pomidory.
-W porządku.Wiesz babciu nadarzyła mi się niesamowita okazja zwiedzenia Las Vegas!-Powiedziała Bennet siadając na stołku.
-Naprawdę?To świetnie!
-Też tak sądzę.I wiesz mam zamiar z niej skorzystać.-Powiedziała Alli promiennie się uśmiechając.
-Powinnaś.-Powiedziała staruszka wycierając ręce.
-Serio?!To świetnie, że to popierasz!Lecę tam dzisiaj.-Allison wstała i udała się w stronę schodów prowadzących na piętro.
-Dzisiaj?
-Tak,właściwie to mam jakieś półtorej godziny na spakowanie się.-Staruszka już nic nie powiedziała, tylko wróciła do przygotowywania posiłku.Zadowolona brunetka pobiegła zaś na górę aby się spakować.



                                                                          ~***~


Nadine zapięła torbę.Postanowiła się jeszcze przebrać i pójść do Rebeki.Wyciągnęła z torby zielone spodenki i czarną bluzkę na ramiączkach.Najpierw jednak maiła zamiar wziąć szybki prysznic.Rozebrała się i puściła wodę.
Postać włożyła rękę przez "dziurę" w oknie,które rano wybiło, następnie otwarło je.Zwinnie weszło do domu brunetki.Postać ubrana normalnie-w białą koszulkę i czarne spodnie słysząc lecącą wodę weszło na górę.Przez uchylone drzwi z łazienki spojrzało na biorącą prysznic Nadine.Na widok jej zgrabnego ciała, na twarzy "włamywacza" pojawił się uśmiech.Postać popatrzyła jeszcze chwilę na kąpiącą się dziewczynę po czym wyciągnęło czerwony sprej.Po dwóch minutach spojrzało na swoje dzieło z zadowoleniem i uciekło z domu Burn.
Nadine po skończonym prysznicu ubrała wcześniej przygotowane ubrania, po czym wyszła z łazienki.Od razu jej wzrok spoczął na ścianie.Brunetka poczuła znów ten nieprzyjemny ucisk w żołądku.Tuż przed nią był wielki czerwony napis "WIDZĘ CIĘ x".Nadine wzięła swoją torbę i szybko opuściła dom.Cała
drżała.Nie chciała się przyznać sama przed sobą ale bała się.Bała się jak nigdy wcześniej, jednak po krótkiej chwili uspokoiła się.Dziś wyjeżdżała do Vegas.Tam będzie miała spokój i czas do zastanowienia się co dalej robić.


                                                                           ~***~


Dziewczyny siedziały w samolocie.Zaraz miały lądować.
-Dobrze że wasi rodzice się zgodzili.-Powiedziała Nadine.Po tych słowach pomiędzy dziewczynami nastała cisza.Allison gdy tylko usłyszała wzmiankę o rodzicach zasmuciła się.Jej tata zginął w wypadku samochodowym gdy ona miała pięć lat.Nawet go nie pamięta, była jeszcze dzieckiem.Natomiast jej mama po stracie męża nie mogła dać sobie rady i oddała małą Alli swojej matce a babci dziewczyny.Ona sama zaś wyjechała do Los Angeles i nie utrzymywała częstych kontaktów z córką.Jednak Bennet nigdy nie narzeka.Bardzo kocha swoją babcię i jest szczęśliwa mieszkając z nią.Rebekah również była nieswoje podczas lotu.Wiedziała, że jak tylko jej mama wróci do domu i zobaczy, że jej nie ma to będzie miała przerąbane.Nie powiedziała swoim przyjaciółkom, że jej mama zabroniła jej jechać.Teraz miała wyrzuty sumienia.Natomiast Nadine była pogrążona w swoich myślach.Cały czas próbowała przypomnieć sobie kogoś komu w przeszłości zrobiła coś tak paskudnego, że chciałby się teraz zemścić.Jednak na marne, nikt taki nie przychodził jej do głowy.

Samolot wylądował,dziewczyny wzięły swoje bagaże.
-Gotowe na najlepsze cztery dni w naszym życiu?









Hej! No i rozdział pierwszy za nami :) Trochę długi wyszedł no i nudny ;/ Ale obiecuje, że w następnym rozdziale będzie ciekawiej :D Nie wiem czy już pojawią się 1D ale na pewno będzie Shane :) Mam nadzieję, że chociaż trochę podobał wam się rozdział :D Czekam na wasze komentarze ;*
Jeśli macie jakieś pytanie do bohaterów zadawajcie je w zakładce "Pytania do bohaterów" :)
No i to chyba wszystko.
Polecam :
http://ju-liex.blogspot.com/
http://i-believe-ican-fly.blogspot.com/
Następny rozdział już niedługo :D Obserwujcie i komentujcie, z góry bardzo dziękuję ;*

Jessica

29 komentarzy:

  1. Heej :D
    Rozdział jak zwykle super <3
    Dodawaj rozdział jak najszybciej bo jestem ciekawa co się stanie i czy Nadine będzie nadal zastraszana :o
    I jak zareagują rodzice Rebekah o_O
    Nie spodziewałam się że akcja tak szybko się rozkręci xd
    Aneta :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW *_*
    Strasznie mnie wciągnęło twoje opowiadanie. <3
    Jest djhfleidsjfpoesjdsolfj *___*
    Strasznie spodobała mi się postać Rebeki<3
    W ogóle cała trójka jest cudoooowna . ♥
    Czekam na następny rozdział !
    Buziaczki .xxx

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje kochanie Ty, jesteś genialna <3
    Ja nie wiem jak Ty to robisz, nie mam pojęcia, ale piszesz wspaniale.
    Zżera mnie ciekawość, co się stanie *o*
    No i nie tylko ja tu zmieniłam sposób pisania, co? ^^
    Dzięki za polecenie bloga, naprawdę bardzo to doceniam :)
    Kurcze, ten włamywacz, wandal i w ogóle to na pewno facet, bo uśmiechnął się na widok nagiej Nad :P
    Czekammmm :3
    Enjoy :)
    Angel x

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne :* oMomOmoMOm ^^ Ja chcę więcej <3
    czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajny blog i ciekawe opowiadanie już klikam obserwowanych ;P weny i buziole ;** zapraszam też do mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej... Strasznie mi się spodobało, więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć że mam zamiar wpadać często ;) Pozdrowionka i czeka z niecierpliwością na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny rozdział♥ Strasznie mnie wciągnął, czekam na nexta ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    my-closed-the-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Zajebisty! Podoba mi się fabuła. Już nie mogę się doczekać tego co wydarzy się w Las Vegas! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę świetny blog, a rozdział po prostu cudo! ♥
    Z niecierpliwością czekam na nn. x
    http://opowiadanie-o-unionj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny ! x
    __

    zapraszam do siebie : http://jedenkierunek-opowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. No ogólne przedstawienie głównych bohaterek, więc czemu nudny ? Spodobała mi się jak na razie najbardziej postać Rebekah xD. Nie wiem czemu, po prostu przypadła mi do gustu i jak to mówią : "... cicha woda brzegi rwie."
    Wycieczka do Las Vegas powiadasz ? Będzie się działo, oj będzie. Czekam z niecierpliwością na 2 rozdział.
    Proszę o informowanie, najlepiej na gg : 47309789
    Pozdrawiam i życzę weny.
    Isiia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Superrrrrr blog. Zapraszam na mojego bloga:
    http://justinpamelalove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozdział wcale nie jest nudny. Przedstawiasz bohaterki, ich charakter. Polubiłam Rebekę. Doskonale ją rozumiem. Mój ojciec używa tego samego "argumentu", gdy od tygodnia próbuję przekonac go na wyjazd z przyjaciółkami do Zakopanego. Nadine nie przypadła mi do gustu. To jak potraktowała tego chłopaka. Rozumiem, była zdezorientowana tą wybitą szybą, jednak mogła go chociaż przeprosic. Ciekawe, komu aż tak zalazła za skórę, że ktoś był na tyle wściekły, aby jej grozic. Zobaczymy co z tego wyniknie. Pozostaje mi tylko czekac na kolejny rozdział.
    Pozdrawiam i życzę weny. ;)
    Ps. zapraszam też do mnie, pojawił się 1 rozdział. the-night-visions.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdział nie jest nudny :)
    Strasznie mi się podoba. Masz super pomysł na blog, co nie jest nowością, bo twoje historie zawsze są cudowne :)
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :)

    Mwahh ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Uaaaaa.. Oks robi się niebezpiecznie.. Jejaaa!
    Ja bym miała ze 13 zawałów po drodze xd
    Hmm 4 cudowne dni w Vegas.. OMFG!
    Ja chce! Ja sie na to pisze!
    Wracajac, zajebisty rozdzial!
    Fajnie nalisany, milo sie czyta :)
    Wiecej!Wiecej!
    PS odp Ci u mnie ;)
    Harry's wife :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest ekstra. Czekam na next :P
    Pozdrawiam, zapraszam do mnie : )
    andyoureyesunmissible.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. No nieźle.
    Szkoda mi Rebekah ;<
    Jestem ciekawa kto się chce na niej zemścić xd
    Fajna taka podróż do LA. Też bym chciała tam pojechać. ;D
    W końcu to miasto imprez. KlubY, tańce, drinki... Hahaha tsaa ;)
    To jest to. Choć na kilka dni tam pojechać i odciąć się od rzeczywistości. ;p
    Eee no cóż nie każdemu jest to dane ;D
    Ciekawa jestem co będzie dalej.
    Ten rozdział mnie zainteresował.
    Pozdrawiam Bella♥

    Zapraszam również na:
    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Boże super. Czy mi się to kojarzy z Pretty Little Liars?
    Jak tak to bardzo mi się to podoba.
    Las Vegas brzmi nieźle, ciekawi mnie co się stanie! ;)
    Czekam na następny rozdział...
    Zapraszam: http://belivingin.blogspot.com/

    Jak chcesz zwiastun - http://mania-zwiast.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Uuuu rozkręca się :D
    Zaciekawiłaś mnie na maxa ;)
    Już czekam nn :*
    Dużo weny xoxo
    Zapraszam: www.Still-jeszcze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nudny? Jaki nudny! Jest świetny! :D
    Zostawiłaś u mnie notkę na temat swojego opowiadania, ja ją przeczytałam i z chęcią tutaj weszłam, żeby przeczytać pierwszy rozdział!
    I po tym muszę stwierdzić, że na serio świetnie piszesz i strasznie mi się tutaj podoba :)
    Z chęcią pozostanę tutaj na dłużej :D
    I widzę, że wszystko zaczyna się powoli rozkręcać :)
    Czekam więc niecierpliwie na 2 rozdział :)
    Mam nadzieję, że będzie szybko :)
    Weny :)

    + zapraszam też do mnie :) Mam nadzieję, że wpadniesz i skomentujesz :)
    onewayoranother-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny rozdział :*
    życzę weny i zapraszam na mojego: http://are-from-two-different-worlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny rozdział. Twój blog jest niesamowity.
    Czekam na kolejny rozdział.
    Zapraszam do mnie.
    http://all-you-need4.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny rozdział :)
    Bardzo mi się spodobało i czekam z niecierpliwością na kolejną część ! :)

    http://closertotheedge1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Zwiastun gotowy :)
    http://zwiastuno-mania.blogspot.com/2013/07/3-dna.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Omg zajebisty

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozdział świetny i nie gadaj głupot, że nie. Jestem ciekawa komu i jak Nadine zalazła za skórę. Szkoda mi Allison :( . Straciła tatę a zaraz potem mamę.
    A walnij teraz One Direction do opowiadania xD.
    Nie mogę się doczekać nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozdział mega długi, to bardzo dobrze. Podoba mi się styl, w jakim piszesz. Zaczyna się robić gorąco. <3
    http://1d-my-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. O LOL... To się robi coraz bardziej niebezpieczne. Na jej miejscu postarałabym się jak najszybciej rozwiązać tą sprawę. Nie byłabym tego taka pewna, że w Las Vegas będzie bezpieczna...
    Rozdział przyprawia o dreszcze. Co jeszcze bardziej wzmacnia jego świetność.. :P
    BOSKO<3

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny :) Zaczynam czytać właśnie Twoje opowiadanie.

    Widzę "A." w tym opowiadaniu :) Ale to tylko dla wtajemniczonych ;)

    Ja to bym chyba się zsikała ze strachu na miejscu Nadine :/

    Ciekawe czy Alison będzie taka jak Emily :) I tu znowu dla wtajemniczonych ;)

    I jeszcze jedno, jak weszłam w zakładkę "bohaterzy" to na serio najpierw myślałam że Shay to będzie Alison tylko że DiLaurentis :D

    Haha, ja i ta obsesja! :D

    Zapraszam do mnie, też pojawia się Shay (chociaż nie jako główny bohater) i pewna dziewczyna dołącza do One Direction. Mam nadzieję, że skomentujesz XX

    Pozdrawiam!

    ~Mint Candy


    girl-in-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń