czwartek, 11 lipca 2013

Rozdział 2


Włącz


Żółta taksówka zatrzymała się przed hotelem.Dziewczyny wyszły z auta wręczając kierowcy banknot.Hotel, w którym dziewczyny miały się zatrzymać był ogromny i już na zewnątrz robił wrażenie.Nadine była tego świadoma, nie bez powodu wybrała jeden z najlepszych hoteli na spędzenie tych kilku dni, po za tym jej rodzice mieli zapłacić za ich noclegi więc mogła sobie pozwolić na wybór najdroższego hotelu.Dziewczyny wzięły swoje bagaże i weszły do budynku.Hotel był pięknie urządzony, jednak przyjaciółki nie skupiły większej uwagi na wystroju tylko od razu udały się w stronę recepcji, gdzie miła, młoda dziewczyna dała im kluczyki do ich pokoju.
-Mam ochotę na kawę.-Powiedziała Allison spoglądając w stronę całkiem sporej kawiarni, która również znajdowała się w hotelu.
-No to chodźmy.-Nadine wzięła swoją torbę i udała się w stronę wejścia kawiarenki.
Nadine i Rebekah usiadły przy czteroosobowym stoliku, tuż przy oknie, kiedy to Allison poszła zamówić kawy dla siebie i jej przyjaciółek.Po chwili brunetka dołączyła do stolika, przy którym siedziały jej przyjaciółki.Znów zapanowała cisza.Po paru minutach kelnerka przyniosła zamówione kawy.
Słysząc dobrze znaną piosenkę "Dream on" Aerosmith, Rebekah wyciągnęła z torebki swój telefon, na którym wyświetlił jej się napis "MAMA".Dziewczyna bez zastanowienia odrzuciła połączenie.
-Kto to był?-Spytała Allison upijając łyk swojej ulubionej kawy.
-To tylko moja mama.-Odpowiedziała blondynka chowając telefon do kieszeni spodni.
-Dlaczego nie odebrałaś?-Spytała podejrzliwie Nadine.Brunetka wiedziała że jej przyjaciółka ma bardzo dobre kontakty z mamą, wiec zdziwiło ją,że przyjaciółka odrzuciła połączenie.
-Mamy się dobrze bawić, nie chcę aby ktokolwiek nam przeszkadzał.-Odpowiedziała spokojnie Coffey, lekko się uśmiechając.Nadine nie uwierzyła przyjaciółce i chciała się jej jeszcze o coś zapytać, kiedy poczuła w swojej kieszeni wibracje telefonu, oznaczające, że dziewczyna dostała sms'a.Numer był zastrzeżony, dziewczyna odczytała wiadomość " WIDZĘ CIĘ.W UBRANIU RÓWNIEŻ ZJAWISKOWA JAK I BEZ.SZKODA TYLKO ŻE Z CHARAKTERU TAKA ZIMNA SZMATA.x".
Nadine zamarła.Chowając telefon rozejrzała się po kawiarni.W pomieszczeniu nie było nikogo nadzwyczajnego.Właściwie było prawie pusto.Na drugim końcu kawiarenki siedziały dwie staruszki pijące herbatę.Przy ścianie siedziała długowłosa blondynka, wraz z dwójką dzieci jedzących lody.Oprócz nich siedziało jeszcze kilka osób, nie więcej niż pięć.
-Ej Nad, wszystko w porządku?-Spytała Allison, widząc dziwne zachowanie przyjaciółki.
-Tak, rozglądam się za toaletą.-Odpowiedziała brunetka, starając się nie pokazać przyjaciółką strachu jaki czuła w tym momencie.
-Za recepcją musisz skręcić w lewo.-Powiedziała Coffey, kończąc kawę.
-Zaraz wracam.-Nadine wstała z krzesła i udała się we wskazanym przez jej przyjaciółkę kierunku.
-Skąd wiesz?Byłaś tu kiedyś?-Spytała Alli,gdy jej przyjaciółka zniknęła jej z pola widzenia.
-Nie.Była tabliczka przy recepcji.-Spokojnie odpowiedziała blondynka.

Burn weszła do damskiej toalety, próbując się uspokoić, stanęła przed lustrem.Rozbicie okna kamieniem potraktowała jako głupi i mało przemyślany żart, jednak wiadomość pozostawiona w jej domu na ścianie jak i ta, którą dostała sms'em przeraziła ją.Jedynie pocieszał ją fakt,że jej rodziców nie było w domu.Jak co
roku pojechali na dwa miesiące do Włoch na wakacje.Nadine to nie przeszkadzało, mogła wychodzić gdzie i z kim chciała oraz wracać, o której miała ochotę.Burn postanowiła, że zaraz po powrocie do domu będzie musiała pomalować ścianę aby jej rodzice nie dowiedzieli się, że ktoś włamał się do domu podczas gdy ona brała kąpiel.
-Hej Nad, coś się stało?-Spytała Rebekah, wchodząc do toalety.
-Ktoś robi sobie głupie żarty.Ale nie przejmuj się.To nic.Ale gdy tylko dowiem się kto to jest zapłaci mi za to.Zniszczę go.-Brunetka powiedziała to z taką powagą a zarazem złością, że po ciele Coffey przeszedł nieprzyjemny dreszcz.Obie dziewczyny wyszły z łazienki i udały się w stronę czekającej na nie Allison.
-Dalej dziewczyny, trzeba się rozerwać ! Ja już chyba nawet wiem jak.-Powiedziawszy to, Nadine odwróciła głowę w stronę stojącego przy recepcji, niewiele starszego od niej chłopaka.
Już z daleka można było dostrzec, że chłopak jest bardzo przystojny.Ciemna karnacja, ciemne włosy i te ogromne czekoladowe oczy.Stał przy recepcji, podobnie jak jakieś pół godziny temu dziewczyny, czekając na klucz.Lekko uśmiechał się do dziewczyny stojącej w recepcji.Nadine skupiła swój wzrok na czarnej, przylegającej do jego ciała koszulce.Brunetka uwielbiała flirtować z chłopakami i to właśnie tego przystojnego, brązowookiego chłopaka wybrała sobie jako cel.Postanowiła zastosować starą, ale skuteczną technikę.
-Pożyczam.-Powiedziała biorąc trzymany w ręce Allison kubek z kawą.
Pewnym siebie krokiem poszła w stronę chłopaka, który stał odwrócony tyłem.Gdy Burn stała praktycznie za nim, chłopak odwrócił się i tym samym rozlał kawę brunetki.W myślach Nadine pogratulowała sobie.Wiedziała, że teraz chłopak zacznie ją przepraszać i zaproponuje odkupienie kawy, jak to zwykle bywało.
-O ja cie....przepraszam nie zauważyłem cie.-Powiedział pośpiesznie chłopak, szukając w kieszeni chusteczki.
-Nie szkodzi.Nie ma to jak zostać oblaną własną kawą zaraz po męczącej drodze z Londynu do Vegas.-Odpowiedziała brunetka, lekko się uśmiechając.Chłopak podał jej chusteczkę.-Dzięki.
-Na prawdę mi przykro, jakiś podenerwowany dzisiaj jestem.-Powiedział, zaczesując swoje włosy do tyłu.
-Nadine.-Powiedziała brunetka podając chłopakowi rękę.
-Shane.
-Miło cie poznać.No więc...przyjechałeś tutaj na wakacje?
-Można tak powiedzieć.-Powiedziawszy to chłopak szeroko się uśmiechnął, pokazując przy tym rząd białych  zębów.
-Wraz z przyjaciółkami idę dzisiaj do klubu.Może też się wybierzesz?-Spytała, odgarniając ręką włosy za ucho.
-Właściwie i tak nie mam nic lepszego do roboty.Przyjść po ciebie?
Dziewczyna spojrzała w jego mocno brązowe oczy.Pomimo, że na twarzy chłopaka gościł uśmiech jego oczy były puste.Nie wyrażały żadnych emocji.
-Spotkajmy się w klubie."Forever young" o dziesiątej.-Powiedziawszy to posłała mu jeden ze swoich najlepszych uśmiechów, po czym z gracją odwróciła się i udała w stronę windy.
Alli i Rebekah stały cały czas w tym samym miejscu, patrząc z wytrzeszczonymi oczami na podchodzącą do nich przyjaciółkę.Obie nie mogły uwierzyć, że ta stara sztuczka dalej działa na facetów.
Shane wyglądał na oczarowanego Nadine.Stał w miejscu gapiąc się na wchodzące do windy dziewczyny.Zresztą co mu się dziwić.Nadine podobała się wielu mężczyznom.Była bardzo ładna : idealna figura, długie, lekko falowane włosy, czekoladowe oczy i malinowe usta.Cóż, była idealna.
Dziewczyny bez słowa weszły do windy.Burn wcisnęła guziczek "4", winda ruszyła.
-Ciacho, co nie?-Spytała przyjaciółki z uśmiechem.
-Mało powiedziane.-Powiedziała z entuzjazmem Allison.Rebekah nie powiedziała nic.
-Tak i już jest mój.
Winda zatrzymała się na czwartym piętrze.Dziewczyny wzięły swoje torby i wyszły z windy.Miały pokój 46, do którego się udały.Burn otworzyła drzwi.Dziewczyny weszły do ogromnego, bardzo ładnie urządzonego pokoju, z cudownym widokiem na miasto.Praktycznie cała ściana, naprzeciw drzwi była szklana.Allison od razu do niej podeszła i zaczęła podziwiać widok.Robiąca wrażenie szklana ściana nie przypadła do gustu Rebece, która miała lęk wysokości a także obawiała się, ludzie będą mogli je podglądać.
"Spokojnie Bekah, przecież są tu rolety." uspokoiła się w myślach.
Pokój był doprawdy duży, cały pomalowany na beżowo.Po lewej stronie stały dwa duże, świeżo pościelone łóżka.Po prawej stronie stało trzecie łóżko i ogromna biała szafa.W pokoju znajdowały się również drzwi do łazienki, do której Nad od razu zajrzała.Widok dużej białej wanny z funkcją masażu oraz wielkie lustro przywołały uśmiech na jej twarzy.Na środku pokoju stał szklany stolik.
-Dobra laski!-Nadine klasnęła w ręce.-Odpocznijcie trochę po podróży bo potem idziemy na imprezę.
-Już pierwszego dnia?-Spytała Coffey, kładąc swoją torbę na jednym z łóżek.
-W końcu po to tu przyjechałyśmy.-Powiedziała Burn podchodząc do blondynki.-Żeby się bawić.-Wyszeptała jej na ucho.
-To ja się trochę zdrzemnę.-Powiedziała Alli wskakując na łóżko.
-Dobry pomysł.-Powiedziała Nad, zdejmując buty.
-To ja się  porozglądam po hotelu.-Powiedziała Rebekah.
-Jak chcesz to na dole jest SPA.-Wykrzyczała Burn, gdy blondynka już zamykała drzwi.
Idąc długim korytarzem do windy Rebekah podziwiała wiszące na ścianach obrazy.Gdy winda się zatrzymała wyszedł z niej, już dobrze znany dziewczynie chłopak.Spojrzał na nią tymi hipnotyzującymi oczami i szeroko się uśmiechnął.
-Przyjaciółka Nadine, prawda?-Spytał.Dziewczyna jeszcze przez chwilę patrzyła  na jego idealne według niej rysy twarzy po czym lekko się uśmiechnęła.Ale czy szczerze?Prawda była taka, że nienawidziła być rozpoznawana jako "przyjaciółka Nadine".
-Rebekah.
-Shane.Macie pokój na tym piętrze?-Dziewczyna twierdząco kiwnęła głową.
-Numer 46.
-No to zostaliśmy sąsiadami.Ja mam 48.Gdzie to się sama wybierasz?
-Ja...właściwie to tak tylko chciałam zobaczyć hotel.-Powiedziała po czym telefon, który trzymała w ręce zaczął dzwonić.Gdy Coffey zobaczyła, że to znów jej mama szybko odrzuciła połączenie.Na twarzy Shane pojawiło się zainteresowanie a jego oczy nie błyszczały z radości jak jeszcze minutę temu.
-Mogę cię oprowadzić, już tu kiedyś byłem.
-Będzie mi bardzo miło.-Powiedziała uśmiechając się do chłopaka.





                                                                              ~***~


Allison stała w łazience przed lustrem poprawiając makijaż.Miała na sobie białą sukienkę bez ramiączek a na to założony czarny sweterek z rękawem do łokci.Rebekah ubierała właśnie beżowe buty na obcasie, które
idealnie pasowały do jej różowej, krótkiej sukienki.Włosy zostawiła rozpuszczone, jedynie lekko je pokręciła lokówką.Teraz swobodnie opadały na jej chude ramiona.
Nadine siedziała na łóżku rozczesując swoje długie włosy.Dziewczyna miała na sobie krótką sukienkę ze srebrnej nitki z odkrytymi plecami i czarne buty na wysokim obcasie.Wyglądała-jak zwykle-olśniewająco.
-I jak?-Spytała Allison wychodząc z łazienki.
-Żartujesz sobie?-Spytała Nadine.Uśmiech z twarzy Alli zamienił się  grymas.
-O co ci chodzi?-Spytała.
-Kochanie jesteśmy w Vegas.Idziemy na imprezę nie do kościoła.Babciny sweterek możesz sobie darować.
Allison ze sztucznym uśmiechem zdjęła czarny sweterek, który zdecydowanie należał do jej ulubionych.W prawdzie przyjaźniła się z Nad i kochała ją jak własną siostrę, jednak nieraz ta dziewczyna doprowadzała ją do szału a czasami szczerze jej nienawidziła.
Zadzwonił telefon Nadine.Dziewczyna na początku poczuła jak nieprzyjemny dreszcz przechodzi po jej ciele, jednak szybko odetchnęła z ulgą gdy zobaczyła, że to tylko mama Rebeki próbuje się do niej dodzwonić.
-To twoja mama.-Powiedziała Nad.Zanim Rebekah zdążyła coś powiedzieć, Burn wcisnęła już zieloną słuchawkę.
-Dobry wieczór.-Powiedziała do telefonu.Z każdą sekundą uśmiech z jej twarzy powoli znikał.Na twarzy Rebeki rodziło się przerażenie.Nadine spojrzała na nią z wyrzutem.-Owszem to prawda pani Coffey,jednak w ostatniej chwili zmieniliśmy plany.Postanowiłyśmy pojechać do mojej babci na Florydę.Jesteśmy u niej w domku, nic nam nie grozi.-Chwila ciszy.-Rozładował się jej telefon.Tak,tak rozumiem.Przepraszamy za kłopot.Proszę się o nic nie martwić.Do widzenia.
Burn odłożyła telefon.
-Chcesz nam coś powiedzieć?-Spytała spoglądając na Rebeke.
-Ja...-Dziewczyna zawahała się.-...moja mama nie pozwoliła mi jechać.Nic jej nie powiedziałam,spakowałam się i...uciekłam.-Dokończyła na jednym wdechu Rebekah czując jak łzy napływają jej do oczu.
-Kochanie mogłaś nam powiedzieć.-Powiedziała troskliwie Nad.
-Ale Nadine, Ty nie masz babci na Florydzie.-Wtrąciła  Allison, przerywając przyjaciółce.
-Ale mam znajomych, którzy potwierdzą, że byłyśmy tam przez te cztery dni oraz że mam tam babcie.-Powiedziała Burn uśmiechając się.Potem zwróciła się do Coffey.-Pamiętaj Rebekah.Kłamstwa nie ważne czy te duże czy te małe.Zawsze-prędzej czy później- ale zawsze wychodzą na jaw.
Allison poszła z Rebeką do łazienki aby tamta mogła poprawić lekko rozmazany makijaż.
Nadine dostała sms'a.
Numer zablokowany.
"Miłej zabawy księżniczko.x"
Znów ten nieprzyjemny ucisk w żołądku.
Nadine schowała telefon do torebki, którą zamierzała wziąć ze sobą.
Gdy wszystkie dziewczyny były już gotowe, opuściły pokój i windą zjechały na sam dół.W recepcji Allison zostawiła klucze do ich pokoju i wyszły na zewnątrz, gdzie czekała już na nie zamówiona przez Nadine taksówka.
Po niecałych trzydziestu minutach dziewczyny były już na miejscu.Znajdowały się przed wielkim klubem, z którego głośną muzykę słyszały siedząc jeszcze w aucie.
Na twarzy Nadine gościł szeroki uśmiech.Miała zamiar zapomnieć tej nocy o wszystkich przykrościach, które spotkały ją w ostatnich godzinach.Chciała się zabawić, wyszaleć.
Podobnie było z Allison, która była wielką fanką imprez.
Dziewczyny weszły do klubu.Od razu zaczęły tańczyć.
Czas leciał powoli.Na początku było spokojnie.
Kilka drinków.Taniec.
Dziewczyny spotkały Shane, który całą swoja uwagę poświęcił Nad.
Więcej alkoholu.
Dobra muzyka.
Odpowiednie towarzystwo.
Papierosy.
Więcej tańca,więcej drinków.
A czas leciał....





                                                                                      ~***~



Rebekah mimo, że było to do niej nie podobne była już nieźle wstawiona.Zresztą nie tylko ona.Nadine

zniknęła gdzieś z Shane, zaraz po tym jak się całowali.Allison tańczyła z masą chłopaków na stole popijając różne drinki, które ciągle ktoś jej kupował.
W całej sali była mgła, która no nie oszukujmy się, była świetnym efektem.Po za tym kolorowe światła rozjaśniające salę.Te rzeczy uniemożliwiały widok czegokolwiek ani kogokolwiek.Nie widziało się porządnie z kim się piło lub tańczyło.
Rebekah wypiła już dużo.Za dużo.Zaczynało jej się kręcić w głowie a także nie panowała już nad swoimi czynami.
Dziewczyna nie wiedziała, która była godzina ale za pewne było już po 3 nad ranem.
Blondynka stała przy barze próbując dostrzec gdzieś w tej mgle,w tym tłumie swoje przyjaciółki.Na marne. Nagle usłyszała melodyjny głos tuż za sobą.
-Czemuż taka ładna dziewczyna stoi tu sama, zamiast tańczyć na parkiecie?
Coffey odwróciła się w stronę mówiącego do niej mężczyzny.Tak, damski głos to to na pewno nie był.Spojrzawszy w jego kierunku, próbowała dostrzec jego twarz.Wskazała palcem na siebie.
-Tak do ciebie mówię.-Usłyszała w odpowiedzi.Po chwili chłopak stał już przy niej.
-Bo nie daje się wyrwać byle jakiemu frajerowi.-Odpowiedziała stanowczo.
-Wredna-Powiedział chłopak stając bliżej niej.-Chamska.-Pomniejszył odległość między nimi.-Pyskata.-Wyszeptał jej do ucha.Po jej ciele przeszedł przyjemny dreszcz.-Lubię takie.-Kontynuował.-Napijesz się?-Spytał podając jej jakiegoś kolorowego drinka.Dziewczyna słysząc jego miły głos, była pewna że się do niej uśmiechał.To niewiarygodne jak ta sztuczna mgła była w tym miejscu gęsta.Dziewczyna wzięła od niego napój i upiła łyk.Spojrzała jeszcze raz na chłopaka.Jedyne co mogła zobaczyć przez tą mgłę to jego oczy.Były niesamowite.Ogromne, niebieskie.Były takie...inne.Widziała wiele niebieskich oczu ale takich jeszcze nigdy.Poczuła jak uginają się pod nią kolana.Nie wiedziała czy to
przez niesamowite oczy mężczyzny czy też może dlatego, że wypiła na tyle iż ledwo trzymała się na nogach.
To ona z całej trójki była najodpowiedzialniejsza, to ona powinna zachować trzeźwy rozum.
"Pieprzyć to" powiedziała sobie w myślach.
-No to co?Będziesz tutaj stał czy w końcu zaprosisz mnie do tańca?-Spytała.
I wraz z nieznajomym poszli na parkiet.Czując zapach męskich, bardzo drogich perfum chłopaka Rebekah odpływała.Niebieskooki również był już nieźle wstawiony.
Po tańcu chłopak kupił jej jeszcze kilka drinków.
"Jak się bawić to na całego" pomyślała.
Nie myśląc już trzeźwo, nie myśląc w ogóle pocałowała chłopaka.Ten nie protestował ani trochę.Miał miękkie usta, czuła od niego wódkę i papierosy ale nie zwracała na to uwagi.
Potem film się uwał.






                                                                               ~***~



Allison powoli otwarła oczy.Strasznie bolała ją głowa i miała straszne luki w pamięci.Dziewczyna powoli wstała i rozejrzała się po pomieszczeniu.W pokoju był straszny bałagan.Na podłodze leżały ubrania,balony, butelki, puszki, opakowania po pizzy itd.Wśród tych wszystkich śmieci na podłodze leżała, dobrze
jej znana blondynka.Dziewczyna powoli podeszła do niej.
-Rebekah obudź się.-Powiedziała spokojnie dalej zastanawiając się gdzie się znajdują.
-Jeszcze chwilkę.-Powiedziała Coffey przewracając się na drugi bok.
-Wstawaj !-Wykrzyczała Alli rzucając w przyjaciółkę, dużą, różową poduszką leżącą tuż obok niej.
-No już dobrze ! Tylko nie wrzeszcz!-Rebekah usiadła również rozglądając się po pomieszczeniu.-Gdzie my jesteśmy?-Spytała przyjaciółki.
-Też bym chciała wiedzieć.
-Co ja mam na sobie?!-Coffey zamiast różowej sukienki, w której poszła na imprezę miała na sobie krótką, obcisłą białą sukienkę bez ramiączek.
-Ja bym się raczej zastanawiała kto ci pomógł ją założyć.-Powiedziała śmiejąc się Allison.Dziewczyna podeszła do lustra i chcąc poprawić swoje włosy, które wyglądały jakby przeszło przez nie tornado, uniosła rękę.-O cholera!!!
-Co się stało?-Spytała podchodząc do niej Coffey.
-Aż boję się zapytać ale nie wiesz może kto to Zayn?-Spytała brunetka.
-A niby skąd mam to wiedzieć?Nie znam żadnego a co?
-Być może to właśnie on cie przebrał w tą kieckę.Błagam cie powiedz, że to tylko marker.-Powiedziała błagalnie pokazując przyjaciółce swój nadgarstek.
-O cholera!Zrobiłaś  sobie tatuaż!!!!-Wykrzyczała Rebekah patrząc z niedowierzaniem na swoją przyjaciółkę.
-Gdzie my jesteśmy Bekah?Albo lepiej- co robiłyśmy wczoraj?-Spytała brunetka przyglądając się tatuażowi.
-Mam lepsze pytanie: gdzie jest Nadine?



                                                                                 ~***~



-No to ładnie się urządziłeś stary!-Powiedział Styles śmiejąc się.
-Weź się zamknij.Jak Pezz to zobaczy to mnie zabije.-Zayn jeszcze raz przyjrzał się dużemu, wytatuowanemu napisowi "Allison" tuż pod pępkiem.
-Kto powiedział, że zobaczy?Unikaj basenu i se...-Harry nie zdążył dokończyć gdyż oberwał poduszką od zdenerwowanego Malika.
-Nie denerwujcie mnie.Myślicie że macie problem?Patrzcie co ja odpieprzyłem.-Powiedział załamany Niall pokazując kartkę swoim przyjaciołom.Harry wybuchnął śmiechem,Liam wypluł sok.
-Niezły z Ciebie kasanowa bracie.-Louis poklepał przyjaciela po plecach.
Samolot z Vegas do Chicago odleciał.



                                                                                 ~***~



Jak się okazało dziewczyny znajdowały się w innym, mniejszym hotelu jakąś godzinę drogi od hotelu w którym się zatrzymały.Podenerwowana Allison czekała na zewnątrz.Po chwili z hotelu wyszła Rebekah.
-Nie ma jej.Przepadła.-Powiedziała podchodząc bliżej przyjaciółki.-Przeszukałam cały hotel,każdy pokój,bar,toaletę,korytarz,schowek.Pokazałam jej zdjęcie w recepcji,nikt jej nie kojarzy.
-Spokojnie.Tylko nie panikujmy.Dowiedziałaś się chociaż jak się tu znalazłyśmy?-Spytała spokojnie Alli.
-Baba w recepcji powiedziała, że przyszliśmy tu z jakąś piątką chłopaków.
"Zayn" pomyślała Allison.
-Byliśmy wszyscy bardzo pijani.Postanowiliśmy dokończyć imprezę w pokoju.Dlatego jest taki zdemolowany.-Dokończyła Rebekah.
-Co to za chłopcy?
-Nie wiem.Powiedziała tylko, że wyszli o dziesiątej i zapłacili za wszystkie zniszczenia.Alli musimy ją znaleźć.
-Nie.Ja muszę znaleźć Zayn'a.-Powiedziawszy to,Alli kolejny raz spojrzała na swój nadgarstek.
-Że co?Alli to nie jest śmieszne!Zaginęła nasza przyjaciółka, nie wiemy gdzie jest,z kim jest, nie wiemy nic!A ty się martwisz o jakiś głupi tatuaż!?Nie wierzę!Rób co chcesz, ja idę na policje zgłosić zaginięcie.-
Powiedziała pewnie Rebekah.
-Posłuchaj mnie do cholery!Nadine jest dużą dziewczynką i na pewno nic jej nie jest.Znasz ją, jej charakter.Jestem pewna, że nic się jej nie stało.Być może chce nas wystraszyć.Może jest w  hotelu u tego całego Shane?Nie ma co siać paniki.
-Ale ja dzwoniłam do niej i nie odbiera.Rozumiesz?Ona zawsze odbiera telefon i ...
-Nie panikuj.A może to jeden z jej głupich żartów.Pewnie siedzi teraz w hotelu pijąc drinki i śmieje się z nas jakie jesteśmy naiwne.Ale jeśli nie ma jej w hotelu to pewnie jest z tym całym Zayn'em i jego znajomymi.Dlatego chcę ich znaleźć.Być może wiedzą więcej niż my.Jeśli do dwóch dni się nie znajdzie-droga wolna.Możesz iść na policję.
-Ale jak chcesz ich znaleźć?-Spytała Rebekah po chwili milczenia.
-Zobaczysz.Chodź, nie ma co tracić czasu.






Heeej :D
Co tam u was? Bo u mnie nudy jak cholera O.O Jakoś na razie wgl nie czuję że są wakacje ;P
A wy jedziecie gdzieś w tym roku?
No ale co do rozdziału...Pytania:
Podobał wam się ?Co o nim sądzicie?Która z bohaterek jest waszą ulubioną?Co sądzicie o Shane?Jak myślicie kim był tajemniczy niebieskooki chłopak?Czy dziewczyny znajdą Zayn'a?Co przeskrobał Niall?I co najważniejsze: co się stało z Nadine?
Macie jakieś pomysły? :D Piszcie w komentarzach,jestem ciekawa waszych teorii :D
Następny rozdział w czwartek albo piątek...zależy jak się wyrobię :)
Jeśli macie jakieś pytania do mnie lub do bohaterów to zadawajcie je w zakładce "Pytania do bohaterów".
W zakładce "Bohaterowie" pojawiła się postać Tom'a :)
No i zapraszam do obejrzenia zwiastunu wykonanego przez Ewcialin, mi osobiście się bardzo podoba :D A znajduje się on w zakładce "Zwiastun" ;)
Jeszcze chcę podziękować za ponad 1000 wyświetleń,17 obserwatorów oraz za 26 komentarzy pod poprzednim postem ! Na prawdę bardzo,bardzo wam dziękuję ;*
No i to by było chyba na tyle....
Polecam wam:
http://i-believe-ican-fly.blogspot.com/2013/07/rozdzia-18.html
http://onedirectionnstolemyheart.blogspot.com/2013/07/rozdzia-7.html
http://ju-liex.blogspot.com/2013/07/part-2.html
http://zwiastuno-mania.blogspot.com/
http://belivingin.blogspot.com/
http://the-night-visions.blogspot.com/

Czytajcie,komentujcie,obserwujcie :P
No to do następnego :D

Jessica

17 komentarzy:

  1. Rozdział jest zajebisty. Boże jaki ten post... Kocham tego bloga, bo jest za bardzo podobny do PLL. Zaginęła dziewczyna, tajemniczy nadawca i tyle akcji. Kocham cię Jess!
    A z jakiej racji polecasz mojego bloga, hm? ;)
    Cieszy mnie to choć nie znam powodu.
    Czekam na następny rozdział <3
    http://belivingin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie, moją ulubioną postacią jest Rebekah :3
    I dzięki za to o zwiastunie !

    OdpowiedzUsuń
  3. Moją ulubioną bohaterką jest równieź Rebekah :D
    Jest taka jak ja ;*

    Kiniaaa<3

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mogę się doczekać następnej części <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział genialny :)
    Dzieje się ! :D
    Ten niebieskooki to Nialler ? Hmm ? Czy to ma coś wspólnego z Blondynem ??
    Gdzie jest Nad ?? ;o
    Porwali ją kosmici i będą przeprowadzać badania na ludziach ;o Niee ! Ratuj ją ! xD
    Odwala mi ^.^
    Nie mam jeszcze ulubionej bohaterki. Może z czasem jakaś będzie wyróżniona :D
    Nie łatwo zyskać u mnie przywilej ulubionej bohaterki ;D
    Co tu jeszcze napisać...
    Chciałabym zobaczyć minę Zayn'a jak zobaczył tatuaż z imieniem :D
    Hua Hua Hua ! ;3
    Malik chowaj się, bo jak Pezz to zobaczy to zginiesz ! ;)
    Hahah Sorki, ale serio mi odwala.
    Może lepiej skończę ten komentarz ...
    Tak, to dobry pomysł.

    Życzę weny :D

    Mwahh ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Awww <3 Świetny <3
    I czemu myślę że tę niebieskie oczy należą do Nialla ??? :D
    Uwielbiam Rebekę <3 :D
    I Dream on Aerosmith.... :D
    Już czekam nn :*
    Weny xoxo
    _______________________
    www.Still-jeszcze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy rozdział :D Zapraszam do czytania i komentowania :*
      Przepraszam za SPAM :)
      http://still-jeszcze.blogspot.com/2013/07/rozdzia-11.html

      Usuń
  7. Jejuuuuuuuuuuuu *__________*
    Genialny rozdział ;3
    Po prostu ahslkajdhoiewshgjflhgfjdsoligt *_*
    Czekam na następny :*
    Życzę weny twórczej . ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyno ten rozdział jak i poprzedni jest zajebisty. Tak mnie tym zaciekawiłaś, że nie mogę doczekać się następnego. Już kocham te opowiadanie.
    Co do uluionej bohaterki to myślę, że jest nią Alison, ale może to sie jeszcze zmienić. Co do reszty nie mam zastrzeżeń :D
    Czekam już na kolejny i zapraszam do siebie.

    http://1d-give-love-to-work.blogspot.com
    http://more-than-this-friends.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zawsze super :*
    Czekam nn :D
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  10. o ja cie pierdole- no nie w TYM sensie- rozdział jest mega zajebisty i odjechany! Chyba najbardziej lubie... zresztą wszystkie 3 są zajebiste! ;P Shane? oj on chyba namiesza ;)tym tajemniczym był chyba Niall ;] Na pewno gdzieś się spotkają. Niall? Hmm myśle, że to ma jakiś związek z Rebekah. A Nadine chyba Shane ją uprowadził i... nie może jednak nie będę tu pisać zboczonych rzeczy ;D weny i buziole ;** byłabym też zadowolona, gdybyś zajrzała do mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozdział dgdijkshjdgbihejsofbq *.* Świetnie piszesz.
    Ten niebieskooki chłopak to pewnie Niall i się przespał z Rebeką xD Sorry ale mi coś odwala xD. Moją ulubienicą jest Allison. Nie wiem czemu tak myśle ale inne też są ok. Nadison porwał Shane i ją torturuje xD. Jak napisałaś o tym Shane to odrazu w myślach miałam "To ten koleś co porwie Nadine! Napewno!" xD. Muszą znaleść Zayna.

    OdpowiedzUsuń
  12. 2 rozdział jeszcze lepszy niż poprzedni *.*

    Zapraszam przy okazji
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny rozdział. Masz talent do pisania.
    Z niecierpliwością czekam na kolejny.
    Zapraszam do mnie na nowy rozdział.
    http://all-you-need4.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. CUDOWNY !
    kocham to ♥

    czekam nn ;)
    Całuje Lola ;*

    JEŚLI MOŻESZ ODWIEDZAJ MOJEGO BLOGA I KOMENTUJ GO W ZAMIAN ZA TO ŻE JA KOMENTUJE TWOJEGO . ZBIERAM PUNKTY NA SWOIM BLOGU I MIŁO BY MI BYŁO GDYBYŚ COŚ PO SOBIE ZOSTAWIŁA DZIĘKI ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Ahahaha.. No nieźle. Nie za bardzo ej wyszło to zgrywanie odpowiedzialnej.. Jestem prawie pena, że ten niebieskooki to Niall. Ale cóz przekonamy się z czasem, co się tam dzieje.
    świetny rozdział! <3
    Zapraszam do siebie!
    http://blogoopowiesci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nowy spis opowiadań!
    Zapraszam do zgłoszenia i zareklamowania swojego bloga:)

    http://mojspis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń