niedziela, 12 stycznia 2014

Rozdział 14


Włącz



Cudowny zapach roznoszący się po całym mieszkaniu,obudził Rebekę.Dziewczyna wstała z łóżka,przetarła zaspane oczy i powolnym krokiem udała się w stronę kuchni.
-Już prawie zapomniałam,że tu jesteś.-Powiedziała do stojącego przed lodówką Hazzy.
-Jak miło.-Powiedział,w jego głosie można było wyczuć sarkazm.-Robię śniadanie.-Dodał po krótkiej chwili.
-A co dokładnie?
-Naleśniki.
-Taki niesamowity kucharz a nic innego zrobić nie potrafi.-Powiedziała,siadając przy stole.
-Bo nic innego nie miałaś w lodówce.
-Fakt.-Rozpromieniła się Rebekah.
-Wiem,że to ja jestem "ten dziwny" ale doprawdy nie wiem co cie w tym bawi.
-Masz żółto z jajka we włosach.-Powiedziała obojętnie blondynka,wzruszając ramionami.
-To taka nowa moda.Może nie wiesz ale żółtko jajka jest bardzo dobre na włosy.A ty myślałaś,że dlaczego mą głowę zdobią takie niesamowite loki?
-Bo wcierasz w mnie jajka?
-Dokładnie!-Powiedział,na co dziewczyna wybuchnęła śmiechem.
-To niemożliwe,że zaprosiłam takiego idiotę do domu.





                                                                            ~***~





-Gdzie idziesz?-Spytała Alli,wchodząc do pokoju chłopaka.
-Na spacer.-Odpowiedział,ubierając czarną koszulkę z logiem Batmana.
-Sam?
-Muszę przemyśleć parę spraw.
-Jestem jedną z tych "spraw"?
Zayn zastanowił się chwilę.
-Niczym się nie przejmuj.-Powiedział w końcu.
-Chcesz ze mną być czy to tylko był taki jednorazowy błąd?
-Nie mów tak.
-To odpowiedz.
-Będę za dwie godziny.-Powiedział,po czym przelotnie pocałował ją w policzek i wyszedł z pokoju.
Alli słyszała jak Zayn schodzi ze schodów a następnie trzask zamykających się drzwi.Dziewczyna westchnęła i usiadła na łóżku.Przez chwilę chciała zadzwonić do Rebeki i zapytać się jej jak się czuje ale przypomniało jej się,że przecież jest z nią Hazza.Brunetka bawiła się telefonem w ręce po czym schowała go do kieszeni.Rozejrzała się po pokoju.Był całkiem duży,utrzymany w ciemnych barwach.Łóżko było ogromne,na przeciw stał wielki telewizor,głośniki,konsola i masa gier.Szafa była nie domknięta,dzięki czemu dziewczyna mogła zobaczyć "artystyczny nieład" w jego szafie lub jak kto woli rzucone w kulkę ubrania,które ledwo się mieściły na półkach.Obok łóżka stała mała półka nocna,której szuflada również nie była do końca zamknięta.Alli otworzyła ją i wyciągnęła zdjęcie w ładnej,czarnej ramce przedstawiające uśmiechniętych Zayn'a i Perrie.
"Co ja robię?Niszczę ich związek."
Brunetka poczuła niemiły ucisk w żołądku i znienawidzone wyrzuty sumienia.W ciągu sekundy zrobiło jej się strasznie głupio.Perrie jest bardzo miła,zabawna i otwarta na nowe znajomości i pomimo,że jej nie znała od razu ją polubiła.A o najważniejsze była bardzo szczęśliwa z Malikiem co można było zobaczyć z kilometra.Alli była zła na siebie bo wiedziała,że niszczy komuś życie w takie sposób,w który nie chciałaby aby ktoś zniszczył jej.Sama nie wiedziała co teraz zrobić-kontynuować "romans" z Mulatem czy zakończyć to wszystko.Niby jej się podobał,ale co jeśli to było tylko głupie zauroczenie?Dziewczyna biła się ze swoimi myślami- w końcu na świecie jest tylu przystojnych,miłych i WOLNYCH facetów.Rozmyślania przerwał jej znajomy głos.
-Przeszkadzam?
Alli szybko schowała zdjęcie z powrotem do szuflady.
-Nie.-Powiedziała,odwracając wzrok od Louis'a.
-A więc jesteś z Zayn'em.-Stwierdził chłopak,siadając obok niej.
-Chyba.
-Chyba?
-Coś chciałeś ode mnie?
-Tylko porozmawiać.
-Więc rozmawiajmy.
Chłopak uśmiechnął się nie pewnie i po krótkiej chwili zaczął:
-Zerwałem z Eleanor.
-Przykro mi.
-Co?Nie rozumiesz Alli.Zerwałem z nią bo chciałem spróbować czegoś innego.
-Ciągle czegoś próbowałeś,nawet gdy byliście razem.-Zauważyła brunetka.
-Czemu jesteś z Zayn'em?
-Co to za głupie pytania Lou.
-Powiem ci dlaczego z nim jesteś.Zauroczył cie.Jest całkiem przystojny,oczywiście nie tak jak ja ale uchodzi.Podoba ci się,że raz jest wybuchowy a raz miły,czujesz się przy nim bezpieczna co głupie z Twojej strony i najprawdopodobniej pociąga cię tajemny związek.Lub raczej romans z zajętym facetem.Cały czas mówiłaś mi jakim to nie jestem paskudnym kobieciarzem ale zauważ,że on teraz robi dokładnie to samo.
Alli chciała zaprzeczyć ale nie mogła.
-Odwróciłyście nasze życie do góry nogami.To prawie jak X-Factor ale z nieco innym skutkiem.Byliśmy cieszącym się sławą boyband'em z dobrze ułożonym życiem osobistym i bezpiecznymi sekretami a teraz boimy się nawet wyjść sami z domu.
-Nie zauważyłam,ty ciągle gdzieś znikasz.
-Każdy ma jakieś sekrety Alli,nieprawdaż?
Dziewczyna nic nie odpowiedziała.
-Ale tak czy siak,chciałbym abyś była ze mną.Wiem,że jestem nachalny,nieco samolubny,sarkastyczny i bardzo pewny siebie ale to zazwyczaj pociąga dziewczyny.
-Nie mnie.Po za ty ja i Zayn...
-Ale gdyby między wami nic nie było.Dałabyś mi szansę?-Spytał całkowicie poważnie.
-Ja....nie wiem,często zmieniasz dziewczyny i...
-Alli jak ty mnie możesz teraz osądzać kiedy sama robisz obrzydliwe rzeczy z zajętym facetem!
-Nic  z nim nie robię.-Oburzyła się dziewczyna.
-Okey ale pamiętaj ja znam  dłużej i o wiele lepiej Zayn'a.Potem będziesz tylko płakać.-Powiedział,wstając.
-A przez ciebie bym nie płakała?!
-Nie!A przynajmniej nie dlatego,że wybrałem obecną dziewczynę.





                                                                              ~***~




-Smakuje?-Spytał Styles.
-Jadłam lepsze.-Skłamała blondynka.
-Ranisz.
-Tak w ogóle Harry,to chciałam ci podziękować.
-Za co?Z to,że pozwoliłem ci spać w moim łóżku?Drobiazg!
-Taa za to też,ale ogólnie za to,że ze mną zostałeś.Na prawdę nie chciałam być sama.Powiem ci szczerze,że na początku naszej znajomości myślałam,że bawisz się dziewczynami a z nami zadajesz się tylko dlatego,że...no sam wiesz.Ale myliłam się i przepraszam za to.
Harry przez chwilę nic nie mówił,tylko bawił się widelcem.Przypomniał mu się zakład z Louis'em i zrobiło mu się głupio.
-Nie szkodzi,wiele osób mnie tak postrzega.-Powiedział,siląc się na uśmiech.
-Jeszcze raz wielkie dzięki.Dobrze mieć takich....przyjaciół.-Powiedziała po czym zadzwonił jej telefon.Dziewczyna spojrzała na wyświetlacz.-To Shane.-Powiedziała po cichu Loczkowi i wcisnęła zieloną słuchawkę.
-Tak?
-Rebekah?Słuchaj mam złe wieści.Wczoraj ktoś wkradł mi się do gabinetu i ukradł ważne dokumenty na temat zgonu Nadine!
-Shane....chyba musimy porozmawiać.
-Coś się stało?
-Nie.To znaczy tak.To nie jest rozmowa na telefon.W kawiarni o drugiej.-Powiedziała po czym nie czekając na odpowiedź,rozłączyła się i od razu wybrała numer przyjaciółki.
-Halo?-Usłyszała po drugiej stronie.
-Musimy pogadać bądź w kawiarni o drugiej zaraz ci wyślę sms'em dokładny adres.
-Dobra ale o czym chcesz rozmawiać?
-O Nadine.




                                                                                ~***~




Zayn szedł przez park,rozmyślając.Czy można jednocześnie kochać dwie osoby?Czy można pokochać kogoś po tak krótkim czasie?Te pytania nie dawały mu spokoju.Malik usiadł na pobliskiej ławce i wyciągnął z kieszeni paczkę papierosów.Wyciągnął jednego,zapalił i porządnie zaciągnął się.Po krótkiej chwili wypuścił biały dum z ust prosto przed siebie.Oparł głowę na oparciu ławki i skupił swój wzrok na chmurach.Przypomniało mu się jak będąc dzieckiem wraz z siostrami  odgadywali co przedstawia dana chmura.Zazwyczaj był to jakiś kwiatek lub statek.Na to wspomnienie na jego twarzy pojawił się uśmiech.Po paru sekundach wstał i wrócił do spaceru.Obiecał Alli,że zerwie z Perrie i to właśnie miał zamiar zrobić.Nawet nie wiedział kiedy znalazł się przed ładnym domem swojej dziewczyny.Westchnął i zgasił papierosa.Zastanowił się jeszcze chwilę i zapukał do drzwi.Nie musiał długo czekać,aż blondynka mu otworzyła.Na widok chłopaka na twarzy Edwards jak zwykle pojawił się szczery,promienny uśmiech.
-Właśnie chciałam do ciebie zadzwonić.-Powiedziała,przytulając go.-Długo się nie widzieliśmy.-Dodała,wpuszczając go do środka.Jak zwykle udali się do salonu.
-Tak wiem,przepraszam.-Powiedział niepewnie,siadając na kanapie.
-Nie szkodzi.Po prostu się stęskniłam.Wiem,że masz teraz dużo na głowie ale tęsknię za czasami kiedy spędzaliśmy sporo czasu razem.
-Jesteś zazdrosna?-Spytał,uśmiechając się żartobliwie.
-Nie,ufam ci.-Powiedziała,zadając mu tym cios prosto w serce.Nie pamiętał kiedy czuł się tak paskudnie.-O matko uwielbiam tą piosenkę!-Wykrzyczała,słysząc w radiu słowa "Something i need".Od razu pobiegła pogłośnić radio i już po chwili tańczyła,śpiewając refren piosenki.Na twarzy Zayn'a pojawił się szczery uśmiech.Właśnie taką Perrie kochał-zabawną,pełną energii,z poczuciem humoru.
-Chodź tu.-Poklepał miejsce obok siebie.Blondynka tanecznym krokiem podeszła do chłopaka i usiadła obok.Malik mocno ją przytulił.
-Tęskniłem za tobą.-Powiedział,całując ją w czoło."I nie mógłbym z tobą zerwać" dodał w myślach.




                                                                                   ~***~





Alli weszła do kawiarni.Po przekroczeniu progu od razu w oczy rzucił jej się Shane rozmawiający z Rebeką.Brunetka powoli podeszła do ich stołu.
-Co on tu robi?-Spytała przyjaciółkę,siadając na wolnym krześle.
-Zadzwoniłam po niego.-Odparła spokojnie Rebekah,wzruszając ramionami.
-Po co?
-Musimy porozmawiać..Napijesz się czegoś?
-Porozmawiać?O czym?
-Shane,to ja włamałam się do twojego biura.-Powiedziała zadowolona blondynka.
-Co?!-Wykrzyczeli równocześnie policjant i Alli.
-Przy okazji jesteś frajerem,żeby tak nie mieć żadnych alarmów.
-Czemu to zrobiłaś?-Spytał chłopak.
-Bo do jasnej cholery nie chcesz z nami współpracować a Nadine była naszą przyjaciółką!
-To moja praca,a to są poufne informację i nie mogę ich rozpowiadać!
-Dlatego wzięłam sprawy w swoje ręce.
-Mógłbym cie za to zamknąć.
-Śmiało,nie krępuj się.
-Wiesz,że tego nie zrobię.Jesteśmy znajomymi.
-Ale wracając do tematu.-Przerwała blondynka.-Wzięłam tylko jedną kopertę i zanim zdążyłam wyjść,ktoś jeszcze wszedł do twojego domu.Nie wiem dokładnie kto.Mężczyzna,miał czarne buty,o mało mnie nie przyłapał.Zabrał resztę rzeczy z tej szuflady i wyszedł.
-Cholera nie widziałaś twarzy?
-Nie.
Shane westchnął.
-Zgoda.Chcecie współpracy to dobrze,ale musimy być we wszystkim ze sobą szczerzy.Zacznijmy od oddania mi tego co zabrałaś a ja wam powiem wszystko co wiem.
Rebekah spojrzała na Alli.Brunetka kiwnęła twierdząco głową.Coffey wyciągnęła z torebki białą kopertę i podała ją brunetowi.
-A więc?
-Nie wiem wiele.Wiemy tylko,że to nie był przypadek.Zgon nastąpił gdzieś koło drugiej w nocy.Najpierw została dźgnięta nożem w brzuch,później napastnik zadał kilka ciosów w głowę.Najprawdopodobniej uderzał nią o róg stołu a na koniec zrzucił ze schodów.
-Zrzucił?A może spadła?
-Niemożliwe.Już nie żyła gdy ją zrzucił.Na razie nie mamy żadnych śladów,ale pracujemy nad tym.Dam wam znać jak się czegoś dowiem.
-To...straszne.Czemu ktoś jej to zrobił?
-Nie mam pojęcia,musiała komuś nieźle podpaść.
-My też musimy ci coś powiedzieć.-Odezwała się po chwili ciszy Allison.-Od jakiegoś czasu dostajemy sms'y.Ten ktoś podpisuje się "x",jego numer jest zablokowany.On zna wiele naszych sekretów....i w każdej chwili może je ujawnić.
-Dobrze,że mi powiedziałyście.Też dostałem od niego sms'a jakiś czas temu.Zajmę się tym,nie martwcie się.
-On może być niebezpieczny.-Dodała blondynka.
-I to on mógł zabić Nadine.




                                                                                  ~***~




Harry siedział w swoim domu i oglądał telewizję.Louis jak zwykle gdzieś wyszedł,Zayn nie odzywał się już od godziny tylko siedział zamknięty w swoim pokoju.Niall jeszcze nie wrócił z Irlandii a Liam całymi dniami siedział w swojej sypialni,najprawdopodobniej dalej się nie pozbierał po zerwaniu z Danielle.Harry obiecał sobie,że jak tylko wszystko znów zacznie się układać pomoże mu znaleźć jakąś seksowną dziewczynę aby zapomniał o starej.Harry w ciszy oglądał wiadomości,kiedy drzwi się otworzyły i do domu wszedł Louis.
-Gdzie znowu byłeś?-Spytał Loczek.
-Nie twoja sprawa Styles.-Burknął Tomlinson,siadając obok przyjaciela.-Lepiej powiedz jak tam nasz zakład?Czyżbyś się w niego aż tak wkręcił?Dawno cie nie widziałem z jakąkolwiek laską,prócz Rebeki.Chyba się nie zadurzyłeś.
-Nie.To tylko zakład.
-Czyli cały czas udajesz?
-Cały czas.
-Dobry z ciebie aktor bracie.-Uśmiechnął się brunet.-To czemu się nie rozerwiesz od czasu do czasu?Ona i tak się nie dowie.-Dodał po chwili.
-Pilnuj swojego tyłka Tomlinson i...-Zaczął Harry,lecz przerwał gdy jego zdjęcie pojawiło się na ekranie telewizora i wsłuchał się w głos prezenterki.
-Harry Styles-najmłodszy członek jak narazie najpopularniejszego boyband'u na całym świecie od samego początku sprawiał,że dziewczyny traciły dla niego głowę.Zielone oczy i bujne loki sprawiały już od czasów X-Factora,że dziewczyny nie zależnie od tego ile mają lat wpadały w obłęd.Każda wie o nim praktycznie wszystko ale czy zna jego sekret?Dziś dostaliśmy od anonimowego źródła potwierdzoną informację,że nasza gwiazdeczka jest bezpłodna.Każda chciałaby założyć z nim rodzinę ale to nie możliwe bo dzieci z tego związku nie będzie.
Harry oszołomiony patrzał w ekran telewizora,nie odzywając się.Dłonie zacisnął w pięści i przez krótką chwilę miał wrażenie,że za chwilę po prostu się rozpłacze.Lecz te uczucie szybko przeszło i zamieniło się w złość.Louis wziął pilot i wyłączył telewizor.
-Wszystko w porządku?-Spytał spoglądając na Harr'ego.
Loczek nic nie odpowiedział,wstał z kanapy i zaczął chodzić po pokoju tam i z powrotem.Gdy robił już trzecie okrążenie pod wpływem złości chwycił stojący na półce czarny wazon i rzucił nim z całej siły o ścianę.Ozdoba rozwaliła się na setki małych odłamków szkła.
-Skąd oni to wiedzą?!Kto im to kuźwa powiedział?!
-Ej,uspokój się.
-Uspokój się?!Uspokój?!Przez całe moje życie to ukrywałem a teraz wiedzą już o tym wszyscy!Nie chciałem  żeby to wyszło na jaw!To jeden z moich największych sekretów,miałem zamiar zabrać go ze sobą do grobu.Już widzę wszystkie okładki gazet:"Harry Styles nie może mieć dzieci"!
-Harry to żaden wstyd...
-Zamknij się w końcu!Dla ciebie to nic ale mi to zrujnuje życie.




                                                                                     ~***~




Shane już poszedł do domu.Alli i Rebekah dalej siedziały przy stole pijąc kawę.
-Po co mu powiedziałaś o tych sms'ach?-Spytała w końcu blondynka.
-Wydaje mi się,że tak będzie lepiej.Wiesz,jest z policji może nam pomóc.
-Pewnie masz rację.Dziś też nie wrócisz na noc?
-Nie,to było tylko jednorazowe.
-Czyżby pan Malik ci się znudził?
-Raczej ja jemu.-Powiedziała brunetka bawiąc się,trzymaną w ręce łyżeczką.
-Ej będzie dobrze.Nie ma co związywać się z sławnymi facetami.
-Taa....
-Muszę już iść.-Powiedziała Coffey,spoglądając na zegarek.-Zrobię jeszcze małe zakupy po drodze.Spotkamy się w domu.
-Do zobaczenia.
Blondynka przytuliła na pożegnanie przyjaciółkę i wyszła z kawiarni.Powolnym krokiem udała się do najbliższego supermarketu na małe zakupy.Kupiła jak zwykle tylko najpotrzebniejsze rzeczy i udała się w stronę domu.Postanowiła pójść przez park aby było szybciej.Mijała idące pary,trzymające się za ręce,ludzi z psami na smyczach,kilka kobiet biegających ze słuchawkami w wszach i starsze kobiety siedzące na ławkach.Szła zamyślona podziwiając piękno parku.Ten widok nigdy jej się nie nudził.W pewnym momencie poczuła czyjąś rękę na swoim ramieniu.Gwałtownie się odwróciła i odetchnęła z ulgą gdy jej oczom ukazał się jak zwykle uśmiechnięty Tom.
-Wybacz,przestraszyłem cie?
-Nie,po prostu po ostatnich zdarzeniach jestem dość nerwowa.
-Byłaś na zakupach?
-Tak, u nas lodówka zawsze jest pusta.
-Pomyślałem,że moglibyśmy dziś gdzieś wyjść.
-Wybacz Tom ale dziś nie dam rady,jestem zajęta.-Skłamała blondynka.Z twarzy chłopaka znikł uśmiech.
-A co tak ważnego dziś robisz,hm?
-To był zły dzień,po prostu marzę aby pójść już spać.
-Jesteśmy przyjaciółmi Bekah,możesz mi wszystko powiedzieć.
-Muszę już iść Tom,przepraszam.
-Nie chcesz iść na randkę czy nie chcesz iść na randkę ze mną?
-Tu nie chodzi o ciebie.Na prawdę śpieszę się.
-Chyba się mnie nie boisz?Jesteś taka spięta.
-Wydaje ci się.
Źrenice chłopaka zrobiły się mniejsze.
-W takim razie do zobaczenia.-Powiedział,uśmiechając się i poszedł w przeciwną stronę.
Rebekah ruszyła w stronę domu, kiedy dostała sms'a.

                                                     "Pożałujecie,że doniosłyście policji. x"





                                                                               ~***~





Niall wyszedł ze sklepu z dwiema pełnymi torbami zakupów.Tego dnia miał zamiar w końcu porozmawiać z rodzicami.Wcześniej nie miał na to odwagi i całe dnie spędzał albo w swoim pokoju albo na mieście.Wyciągnął z kieszeni telefon aby sprawdzić godzinę.Szybko przeszedł przez ulicę i schował telefon.Spojrzał przed siebie i jego wzrok od razu powędrował w stronę wysokiej,ubranej w białą,letnią sukienkę brunetce.
-Alli?-Wyszeptał sam do siebie."Przecież to nie możliwe,co by robiła w Irlandii?Poza tym pewnie bym wiedział o jej przyjeździe."
Po mimo tłumaczeń podobieństwo był ogromne.Dziewczyna szła pewnym krokiem przed siebie,blondyn podążał kawałek za nią.W pewnym momencie dziewczyna odwróciła się i Niall zesztywniał.To była ona.
-Alli!-Zawołał jednak dziewczyna nie odwróciła się.Chłopak podbiegł do brunetki i chwycił ją za ramię.Dziewczyna przestraszona odwróciła się.
-Co tu robisz Alli?-Spytał uśmiechając się.
-Przepraszam czy my się znamy?-Spytała dziewczyna.Chłopaka zatkało.
-Heh,to ja Niall.Wszystko okay?
-Chyba mnie z kimś mylisz,wybacz.-Powiedziała ze sztucznym uśmiechem i ruszyła w swoją stronę.
Niall stał nieruchomo ,patrząc na oddalającą się brunetkę.




                                                                                ~***~




Harry siedział przy małym,okrągłym stoliku w kącie sali.Powoli popijał drinka rozglądając się po wypełnionej sali.Ludzie tańczyli,całowali się i pili.Styles uwielbiał chodzić do klubów,to go relaksowało.Przy barze dostrzegł, siedzącą na obrotowym krześle dziewczynę.Odłożył kieliszek i udał się w jej stronę.
-Czemu taka piękna kobieta siedzi sama przy barze,zamiast tańczyć na parkiecie?-Spytał opierając się o blat baru.
-Czemu taki przystojny chłopak używa takich oklepanych tekstów na podryw?-Spytała,spoglądając na niego spod długich rzęs.Jej duże,brązowe oczy sprawiły,że zaczęło mu się kręcić w głowie.Długie,lekko kręcone,ciemne włosy swobodnie opadały na plecy.
-Zawsze mogłem zacząć od "jesteś z alaski?bo tam mieszkają takie laski".-Powiedział uśmiechając się.-Dlaczego z pośród tylu dziewczyn akurat ty zwróciłaś moją uwagę?-Dodał.Dziewczyna uśmiechnęła się zalotnie.
-Jestem Tamara.-Wyciągnęła do niego rękę.
-Harry.-Powiedział,delikatnie całując jej dłoń.-Pozwól sobie coś zamówić.
-Śmiało.
-Najdroższego drinka jakiego tutaj macie dla tej pani.-Powiedział w stronę kelnera.
-Nie próżnujesz.
-Lubię brunetki.-Wzruszył ramionami.-Masz na dziś jakieś plany?
-Zależy.Co proponujesz?
-Wiesz,możemy albo pójść potańczyć-spojrzał w stronę parkietu- albo...-Odgarnął jej włosy za ucho i delikatnie musnął jej usta.Dziewczyna spojrzała mu w oczy i uśmiechnęła się uwodzicielsko.







Heeej kochane!Przepraszam,przepraszam,przepraszam!!!Wiem,że rozdział miał być duużo wcześniej ale najpierw nauka,a kiedy już miałam zacząć pisać  popsuł  mi się laptop.Także ponad tydzień byłam bez kompa o.o Myślałam,że oszaleję xd Ale już wszystko nadrabiam i na moim blogu i na waszych :) Jeszcze tylko tydzień szkoły i dwa tygodnie ferii!O tak już czuję to słodkie lenistwo ♥ ;D Przez ten czas postaram się pisać rozdziały i częściej dodawać bo w tym roku nigdzie nie jadę :( No i rozdziały też będą lepsze i bardziej dopracowane :) Co do tego co dziś wstawiam to wolę się nie wypowiadać -,- Nudy jak cholera i jeśli to przeczytałyście bez zaśnięcia w połowie to was podziwiam :D Ale poważnie mówię-nic się nie działo,jedynie końcówka jest niezła moim zdaniem :)Ale nie martwcie się kolejny rozdział będzie lepszy i ciekawszy :) bo będzie to rozdział Halloween'owy tak jak to zawsze jest w PLL :) Już mam nawet na niego pomysł :D  Tym razem nie zadaję wam pytań bo nic się zbytnio nie działo,ale za to wy możecie zadawać pytania bohaterom w zakładce "Pytania do bohaterów" :) Pewien anonimek chciał aby do rozdziału była piosenka "You&I" ale będzie ona dopiero w rozdziale 16 :) Mam nadzieję,że przez tak długą nieobecność nie straciłam czytelniczek:) W ankiecie wyszło,że chcecie konkurs więc zaraz o tym napiszę :) A na razie dziękuję za :
-ponad 13000 wyświetleń
-42 obserwatorów *-*
- i komentarze pod poprzednimi postami
-i nominację :)
Na prawdę bardzo wam za to dziękuję ;*

Ten rozdział dedykuję ponownie wszystkim czytelniczką.Tym co czytają i komentują a także tym,które tylko czytają ;) Bez was nie było by tej dużej liczby wyświetleń.Cieszę się,że czytacie i mnie wspieracie bo przecież piszę to dla was :) Cholera nawet nie wiecie jaka to radość kiedy komuś podoba się to co piszesz.Wtedy wiesz,że warto siedzieć nad jednym rozdziałem tyle godzin :DWielkie dzięki,że jesteście i mam nadzieję,że będzie was jeszcze więcej! :D 

Także komentujcie,obserwujcie,czytajcie i polecajcie ;D I głosujcie w nowej ankiecie ;)

                                                            12 komentarzy-next

Konkurs
A więc konkurs jest prosty :) Polega on na napisaniu rozdziału.Możecie napisać w nim co tylko chcecie,wykorzystać w nim swoje pomysły na to opowiadanie.Może być on napisany z perspektywy któregokolwiek z bohaterów np.Allison,Harre'go itd.Może wyjść w tym rozdziale tożsamość x,możecie zrobić w nim różnorakie pary np.Rebeke z Niall'em albo Alli z Liam'em jak tylko chcecie :) Może być nawet tak,że Nadine żyje :) Albo nawet może być napisane zanim jeszcze dziewczyny poznały 1D a Nadine została zamordowana czyli za czasów gdy chodziły do szkoły,albo opisana cała noc jej morderstwa.Możecie ponieść się wyobraźni i napisać tam co tylko chcecie :) Rozdział nie musi być tak długi jak te moje ale może być.No i w tym konkursie muszą wziąć udział przynajmniej dwie osoby żebym miała pomiędzy czym wybrać :) Zwycięski rozdział wstawię na bloga i do końca jego prowadzenia,pod każdą notką będę polecać bloga wygranej dziewczyny i komentować każdy jej rozdział.Bądźcie kreatywne i wypiszcie w  tym wszystkie wasze pomysły ;) Wiem,że jest szkoła przez co nie macie za dużo czasu dlatego daję wam czas do 20 lutego czyli macie ponad miesiąc :)Jako,że są ferie zimowe będziecie mogły coś napisać :) Wasze prace napiszcie w Wordpad'zie bo ten program ma każdy :) I wyślijcie na ten email wraz ze swoją nickiem,którym się posługujecie na blogger'ze  i linkiem do bloga.Jeśli będziecie mieć jakieś pytanie co do konkursu to zadawajcie je w zakładce "Pytania do bohaterów" :) Mam nadzieję,że weźmiecie w nim udział :D  W takim razie czekam na wasze prace ;*

dirtyliars1d@onet.pl


Dziś swoje 21 urodziny obchodzi najseksowniejszy mężczyzna na świecie *-* Matko boska kiedy on tak urósł? Ach te dzieci,tak szybko rosną ! ;D Jezus jestem z niego taka dumna *-* Robi to co kocha,ma cudowną dziewczynę<dobra narzeczoną> i jeszcze cudowniejszych przyjaciół.Kocham całe 1D ale do Zayn'a od dawna ciągnie mnie najbardziej :D Jezus wszystkiego najlepszego dla naszego Malika ♥



Koooocham  was ♥

18 komentarzy:

  1. Strasznie fajny rozdział. Szczęka mi opadła jak poznałam sekret Hazzy. Matko bezpłodny... Nie dałabym wiary. Ali.. Nie wiem już czy jest moją ulubienicą. Jakoś wyszło. Ciekawa jestem nadal kto zabił Nadię. I czemu zniknęła strona z jej zgonem.. Strasznie przypomina mi to PLL. To dobrze, Kocham cię i czekam na następny rozdział! ♥

    ¦ http://uwierzmimimowszystko.blogspot.com/
    ¦ http://ostatni-wdech.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG! Kocham to fanfiction.. Ale jednak ja mam pytanie.. Kim była dziewczyna w Irlandii?! Z niecierpliwością czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu, jezu, jezu !
    Ten rozdział jest genialny *_*
    Zatkało mnie, gdy dowiedziałam się, że Hazz jest bezpłodny. Jestem w szoku. o_O
    Jestem bardzo ciekawa kim była ta dziewczyna podobna do Alli.:)
    Twoje opowiadanie jest baaardzo wciągające. <3 Masz ogromny talent. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Genialny wygląd bloga <3 Strasznie mi się podoba. *_*

      Usuń
  4. czekam czekam <3

    OdpowiedzUsuń
  5. od początku czytania cały czas mam nadzięję na to że Rebeca bedzie z Niallem ;c tak mi do siebie pasują <3 ale czekam, aj, czekam :) i konkurs, aj jaram się ;3 już zaczęłam pisać, mam fajny pomysł.Tylko chciałam zapytać jaki termin tego konkursu? a zresztą , i tak wyślę Ci mój długalaśny roział już w sobotę albo w piątek więc co tam xd

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku on bezpłodny.. masakra O_o I kim była ta dziewczyna . Ejj nie ładnie kończyć w takim momencie :D Świetny <33

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział *-* Nie mogę doczekać się next'a :) Zapraszam do mnie ;) x
    <3 Pozderki x

    OdpowiedzUsuń
  8. arrrr nie wytrzymam ;3 uzależniłam się :) / Domm

    OdpowiedzUsuń
  9. Haaah, jak zwykle boski. <3 Ciekawi mnie kim była ta kopia Alli. I albo mi się wydaje, albo Tamara odegra chyba jeszcze jakąś rolę. A i w ogóle ta bezpłodność Stylesa - Masakra.. nie spodziewałabym się. Cholera to opowiadanie jest za bardzo uzależniające. Czekam na next'aa. ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. wreszcie przeczytałam twojego bloga i jestem podwrażeniem. Co ten Zayn robi. Nie chce by był z Perrie :(
    cudownie piszesz. Jestem ciekawa kto to ten x.
    czekam ja nowy. poinformuj mnie o nowym.

    zapraszam

    http://my-life-is-true-onedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. http://zuzu-lulu.blogspot.com/ zapraszam do zaobserwowania mnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Cuudowny rozdział ;*** <333
    Bardzo mi się spodobał ;)) Jak i cała reszta. Myślę, że będę wpadać tutaj częściej i przepraszam, że nie skomentowałam poprzedniego rozdziału, ale jakoś nie miałam czasu ;))).
    Podoba mi się twój charakter pisania, bo piszesz tak.. inaczej i to mi się podoba. Nie zmuszasz się do wstawiania literek na klawiaturze, a rozdziały się bardzo fajnie czyta oraz nie zawierają jakichś licznych, rzucających się w oczy błędów. Przez to opowiadanie jest naprawdę dużo lepsze.

    Życzę duuużo weny, abyś napisała jak najszybciej kolejny i zapraszam do siebie ;)) <333
    http://wish-youu-were-here.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozdział mega :D
    Hazza bezpłodny o.O
    A ten sobowtór Ali :o
    czekam na następny rozdział z niecierpliwością xd A najbardziej na rozdział 16 bo to mój szczęśliwy numerek xd i jeszcze moja ulubiona piosenka You&I ;D i wydaje mi się że dużo w nim się będzie działo :)
    Aneta :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Na moim blogu pojawił się Rozdział 3.
    Zapraszam.

    http://my-life-is-true-onedirection.blogspot.com/

    . ~ Misiaczek

    OdpowiedzUsuń
  15. wow! wpadłam tu przez przypadek ale chyba zostanę ! :D cudne kocham Malik'a <3

    OdpowiedzUsuń