sobota, 6 września 2014

Rozdział 27 cz.1


Włącz


-Nie idę-powiedziała po raz kolejny tego dnia Alli.
-Wszyscy idą,proszę-Rebekah zajęła miejsce obok przyjaciółki.
-Moja siostra jest gdzieś przetrzymywana,nawet nie wiem czy jeszcze żyje,a ja mam pójść na bal?-spytała ironicznie.
Rebekah westchnęła.
-Rozumiem cię.Wiem,że się martwisz,wszyscy się martwimy.
-Ale to moja siostra nie wasza-przypomniała ostro brunetka-co ci w ogóle tak bardzo zależy na tym balu?
Blondynka nie chciała powiedzieć,że może to być ich ostatnia wspólna zabawa.
-Nie zależy-powiedziała w końcu.
W pokoju zapanowała cisza.Blondynka przyglądała się dwóm wiszącym na wieszakach sukienkom.Jedna długa,biała z rozcięciem na lewej nodze aż do uda,z długim rękawem i odkrytymi plecami.Druga bardzo prosta czarna przed kolana,długie rękawy zdobiła koronka.
-Wszystko okay?-spytała w końcu brunetka.Bekah wymusiła uśmiech.
-Okay.
Ali westchnęła i przewróciła oczami.
-Dobra,już dobra!Ale będziesz mi coś winna.




Rebekah związała włosy w kucyk i ostatni raz poprawiła makijaż.Czarna sukienka wyglądała na niej idealnie,podobnie jak biała na Alison,która postanowiła rozpuścić długie włosy.Obie dziewczyny nie były do końca przekonane co do balu,mimo to założyły maski.Coffey czarną,Bennet białą.Obie wyglądały zniewalająco,mimo tego,że tak bardzo się od siebie różniły.Rebekah była przeciwieństwem przyjaciółki nie tylko z charakteru,ale głównie z wyglądu.Jej blada cera,blond proste włosy i błękitne oczy przy ciemnej karnacji Ali,ciemnych lekko faulujących się włosach i czekoladowych oczach.
Gdy zeszły na dół chłopcy już czekali.Ich stroje nie różniły się od siebie za wiele.Czarna koszula Zayn'a była zapięta pod samą szyję,biała od Harr'ego była do połowy odpięta,pokazując wytatuowane ptaki na klatce piersiowej.Na biały t-shirt Louis zarzucił czarną marynarkę z podwiniętymi rękawami.Pod granatową marynarką Liam'a była biała koszula.
-A gdzie Niall?-spytała Rebekah gdy już mieli wychodzić.
-Czeka w aucie.
Blondyn siedział na miejscu pasażera poprawiając swój czarny krawat.
-Muszę to zakładać?-jęknął,wskazując na leżącą obok maskę.
-Z jakiego powodu nazwali to Balem Maskowym-usłyszał w odpowiedzi Louis'a.
Droga minęła szybko,nikt prawie nic nie mówił.Gdy wysiedli z auta,na zewnątrz kręciło się już sporo osób.Miejsce,które zostało wynajęte na tę uroczystość było stare.Przypominało trochę jakiś zamek,ale wcale nim nie było.Mimo zewnętrznego wrażenia jakie wywoływało,w środku było całkiem nowoczesne.Parkiet zajmował całą ogromną salę balową,w której się znaleźli.Dekoracje również wyglądały jak ze średniowiecza.Ludzie już tańczyli,większość wyglądała tak samo,a maski doskonale zakrywały ich twarze.




Rozeszli się,każdy w swoją stronę.Harry nawet nie zdążył zauważyć gdzie jest Rebekah,kiedy jakaś dziewczyna z rudymi lokami nieśmiało zaprosiła go do tańca.Niall oparł się tyłem o nieduży stolik z napojami i nalał sobie trochę ponczu.
-Jestem ostatnio taki zdezorientowany-przyznał Malik.
-To normalne po takim wypadku-Rebekah oparła brodę o jego ramię.
Muzyka leciała wolna i nie mogła odmówić gdy zaprosił ją do tańca.
-Mam kompletny mętlik w głowie-kontynuował.
-Jedyne czego potrzebujesz to czas-"ja go nie mam" pomyślała,zaciskając usta w wąską linię.
-Nie mogłabyś mi po prostu powiedzieć co się działo,a co zapomniałem.
Westchnęła.
-Przecież wiesz.
-To czemu cały czas mam wrażenie,że nie znam prawdy?Że coś ukrywacie,a ja jestem jedynym,który o niczym nie wie.Błagam Rebekah.
Blondynka przygryzła wargę tak mocno,że aż zachciało jej się płakać.Biła się z myślami.Powiedzieć czy nie?
-Zayn chodzi o to...
-Odbijamy.
Nawet nie wiedzieli kiedy Liam znalazł się obok nich.Malik w prawdzie niechętnie,ale odsunął się od Rebeki.Podał rękę przyjacielowi.Zarówno Payne jak i Coffey spojrzeli na niego zaskoczeni.
-Um...Dzięki Zayn,ale chodziło mi o Rebekę-powiedział cicho brunet.
-Myślałem,że....jakbyś potem chciał to wiesz,mi to nie przeszkadza-wzruszył ramionami,po czym odszedł kawałek,proszącą jakąś przypadkową dziewczynę o taniec.
Blondynka położyła drobne dłonie na ramionach chłopaka i skupiła się na tańcu.




Harry stanął obok blondyna,przeczesując włosy długimi palcami.
-Boże-zaczął-te wszystkie dziewczyny....
Niall zaśmiał się w odpowiedzi.
-Kręcą je te loki.
-Powinienem ubrać czapkę-wymamrotał,upijając łyk jakiegoś soku.
-Jesteś zły?No wiesz....za ten pocałunek?-spytał po chwili ciszy Irlandczyk.
-Byłem.Może nawet nie zły,a zazdrosny,ale teraz....teraz nie.Jesteśmy przyjaciółmi,a Rebekah.....-westchnął.
-To dziwne,ale rozumiem co powiedziałeś.Oj Harry,Harry,ale wpadłeś-blondyn z uśmiechem pokręcił głową.
-Co?
-Ten zawsze wolny,skaczący z kwiatka na kwiatek,zakochał się w zwyczajnej dziewczynie.
Na te słowa Harry uśmiechnął się lekko,a w policzkach pokazały się dołeczki.




Czas leciał szybko na dobrej zabawie.Niall jego większość spędzi przy stoisku z ponczem.Zupełnie nie zwrócił uwagi na mężczyznę w masce mima,wrzucającego do misy kilku tabletek,które w błyskawicznym tempie się rozpuściły.




Zayn nie wiedział z iloma dziewczynami już zatańczył.Gdy postanowił sobie zrobić krótką przerwę,dostał sms'a.
"Musimy pogadać to ważne.Alli"
Rozejrzał się po ogromnej sali,wzrokiem szukając pięknej dziewczyny w zjawiskowej białej sukni.Czuł się źle myśląc o Allison rzeczy,które powinien myśleć tylko i wyłącznie o Perrie.Z brunetką nie spędzał tak wiele czasu,a mimo to gdy ją widział czuł się inaczej.Przerażało go,że na jej widok ma ochotę podejść do niej i pocałować,co było zupełnie niedorzeczne.W końcu był z Perrie,a co więcej spodziewali się dziecka.Westchnął,nie mogąc odszukać brązowookiej w tłumie.
"Czekam w kuchni,to na prawo"
Tak brzmiał drugi sms.Nie zapanował nad krótkim uśmiechem,który wtargnął na jego twarz,po odczytaniu wiadomości.Rzeczywiście przy końcu sali były duże,brązowe drzwi.Szybkim krokiem udał się w ich stronę.Lekko popchnął masywne drzwi i od razu znalazł się w przestronnej kuchni.Nowoczesny sprzęt kontrastował z białymi kachlami na ścianach,które wyglądały na stare.Rozejrzał się dookoła,ale pomieszczenie było puste.
-Alli?-spytał,ale odpowiedziała mu cisza.
Poszedł kilka kroków do przodu,cały czas rozglądając się na boki,kiedy usłyszał za sobą kroki.Za ciche jak na obcasy butów brunetki.Odwrócił się szybko.Czarne spodnie i tego samego koloru bluza z kapturem narzuconym na głowę.Maska przerażająco uśmiechającego się mima,zakrywała twarz mężczyzny.Zanim Mulat zdążył cokolwiek powiedzieć,mężczyzna uderzył go w głowę,stojącą obok patelnią,trzy razy.Naczynie opadło na ziemię wraz z tracącym przytomność chłopakiem.




Z  trzecim kubeczkiem słodkiego napoju blondyn robił się coraz bardziej senny.Tanecznym krokiem udał się na parkiet,będąc pewnym,że to spowodowane nudą.Ledwo zdążył zrobić kilka kroków,kiedy upadł na ziemię,pogrążając się w głębokim śnie.Mim wyszedł z kuchni,zamykając drzwi na klucz.Jak gdyby nigdy nic podszedł do śpiącego na podłodze chłopaka i chwycił za ramię,pomagając wstać.Nie obudził się,jedynie pochrapywał nieco mocniej.Mężczyzna był zmuszony przytrzymać go mocno w pasie,żeby nie upadł.Ciągnąc ze sobą Irlandczyka doszedł do jednych z wielu drzwi na
korytarzu.Otworzył je i powoli położył blondyna na starej,okrytej ciemnozielonym materiałem kanapie.Wychodząc zamknął drzwi na zamek,zostawiając chłopaka samego w niewielkim,dźwiękoszczelnym pokoju.




-Alli!
Brunetka odwróciła się,słysząc znajomy,męski głos.Louis szedł w jej stronę,przeciskając się przez tłum tańczących.
-Co?-spytała,gdy znalazł się obok.
-Możemy wyjść na zewnątrz?
-Możemy rozmawiać tutaj-przewróciła oczami.
-Cholera,nie byłabyś sobą,jakbyś chociaż raz przystanęła na moją propozycję-bardziej stwierdził niż zapytał.
Nim zdążyła mu odpowiedzieć,chwycił ją za rękę i pociągnął w stronę wyjścia.Chłodne powietrze muskało jej rozgrzane policzki,gdy znaleźli się na zewnątrz.
-Czego chcesz?-spytała,wyrywając swoją rękę z jego uścisku.
-No właśnie problem w tym,że Ciebie Alli.Chcę tylko Ciebie.
Przez chwilę stała w ciszy,przyglądając mu się,a wypowiedziane słowa dochodziły do niej bardzo powoli.
-Przecież...
-Tak,tak wiem.Jestem pieprzonym kobieciarzem,zostawiłem swoją dziewczynę dla ciebie,ale wolałaś Zayn'a.Wasz związek się nie udał,bo wpadł z Perrie,więc dałaś mi szansę.Potem zjawia się nie wiadomo skąd Tamara z dzieckiem,które jak się okazuje jest moje,więc rzucasz mnie.Znam tą historię Alli.Zależy mi na tobie,to wszystko.Tak długo czekałem i gdy już dałaś mi szansę nie pozwolę ci odejść od tak.




-Widziałeś gdzieś Niall'a?-spytał Harry,odnajdując w tłumie Payne'a.
-Właściwie to już długo nikogo nie widziałem.
-Dziwne....
-Zayn też gdzieś zniknął-dodał Liam,rozglądając się.
-Może są w toalecie.Albo tańczą-zaproponował Styles.
-Pewnie masz rację.Powinniśmy ich poszukać?-spytał,po chwili.
-Ty poszukaj Horan'a,ja zajmę się Malik'iem.




Alli odgarnęła długie włosy za ucho.Tomlinson siedział obok niej na pomalowanej na biało ławce.Wzrok miała skupiony na butach.
-Powiedz coś-poprosił w końcu.
-Nie wiem co.
Chwycił ją za rękę i powoli przysunął ją sobie do ust,przez co brunetka odwróciła się w jego stronę zdziwiona.Wolno całował najpierw zewnętrzną stronę jej dłoni,potem wewnętrzną.Pocałunki lądowały też na chudych palcach brązowookiej,podczas gdy wzrok cały czas skupiał na jej twarzy.Błękitne tęczówki przeszywały ją na wskroś,delikatne pocałunki przyprawiały o gęsią
skórkę.Wolną ręką przysunął ją trochę bliżej siebie.Puścił jej rękę w tym samym momencie gdy zaczął muskać jej szyję.Całował ją od ramienia w górę,zostawiając mokre ślady na szyi.Gdy zbliżył się do ust,zawahał się na chwilę,próbując znaleźć sprzeciw w jej ciemnych oczach.Nic nie zobaczył.Powoli musnął jej ciepłe wargi,tak delikatnie,że ledwo mogła to w ogóle poczuć,by zaraz potem wpić się w nie zachłannie.Gdy już się od niej lekko odsuwał,przygryzł jej wargę.
-Powiedz to,powiedz,że ci na mnie zależy-wyszeptał-jeśli powiesz,że nie to sama się okłamiesz.




Liam kręcił się niespokojnie po sali,rozglądając się we wszystkie strony.Na ogromnej sali znajdowało się ponad dwustu ludzi,których twarze zdobiły maski.Niestety  żadna z nich nie przypominała tych,które założyli Niall i Zayn.Brunet westchnął,zauważając w tłumie Rebekę.Dziewczyna również była sama.Payne chodził jeszcze jakiś czas po sali balowej,nie minęło dużo,a również Harry zniknął mu z pola widzenia.W oczy chłopaka rzuciło się wejście na jakiś korytarz.Schodami zszedł do piwnicy.Drzwi były otwarte,pchnął je lekko i wszedł do ciemnego pomieszczenia.Dłonią szukał włącznika światła,kiedy drzwi się zamknęły.




Rebekah właśnie skończyła taniec,z jakimś brązowookim chłopakiem.Rozejrzała się uważnie po sali,szukając znajomych sylwetek i stroi.Białej sukienki nigdzie nie dostrzegła,więc zaczęła wodzić wzrokiem po wszystkich mężczyznach szukając Harr'ego.Ze wszystkich to właśnie z nim miała
ochotę porozmawiać najbardziej.Niestety nikt kto wyglądałby tak jak Styles nie znajdował się w pobliżu. Zaczęła chodzić po sali bez dokładnego celu,cały czas szukając chłopaka z kręconymi włosami.Długo nikogo nie widziała,aż w końcu burza loków pojawiła się przed jej oczami.Stał tyłem na drugim końcu sali,tuż przy wejściu na jakiś korytarz.Przepychając się między tańczącymi parami,szybkim krokiem podążała w jego stronę,starając się za wszelką cenę,żeby nie stracić go z widoku.




Harry wyszedł na zewnątrz,wyciągając telefon z kieszeni.Szybko wybrał numer Niall'a,czekając aż chłopak odbierze,chodził niespokojnie tam i z powrotem.Po kilku długich sygnałach odezwała się poczta głosowa.







Heeej! :D Nie wiem od czego zacząć....rozdział miał się pojawić jeszcze w sierpniu,ale wypadł mi nieplanowany wyjazd w góry i tak wyszło,że nie miałam kiedy go napisać :( A teraz zaczęła się szkoła i to jeszcze liceum,więc czasu znowu mało.A co tam u was?Jak się trzymacie po pierwszym tygodniu szkoły?Też tak bardzo wyczekiwałyście soboty jak ja? :D 
Co do rozdziału,jak widzicie podzieliłam go na dwie części.Miała być jedna,ale byłaby za długa.Postaram się dodać drugą część w piątek,no najpóźniej w sobotę :) 
Nie będę się rozpisywać,więc może tylko kilka pytanek?
-cieszycie się z powrotu "Lalli" (Lou i Alli) ?
-kim jest tajemniczy mężczyzna  w lokach,którego Bekah wzięła za Hazzę?
-co z Zayn'em,Liam'em i Niall'em?
-co podobało się wam najbardziej?
Czekam na wasze odpowiedzi,jak zwykle jestem bardzo ciekawa :D Ok to chyba wszystko bo właściwie mało się dzieje w tym rozdziale :( Oczywiście baaaardzo,baaardzo wam dziękuję za wszystko ♥ Jest coraz więcej obserwatorów i komentarzy pod rozdziałami co niezmiernie mnie cieszy :') Dziękuję wszystkim nowym czytelniczką,które w tak szybkim tempie nadrobiły wszystkie rozdziały i tym starym,które są ze mną od samego początku ♥ Kocham was ♥
Na koniec znów zapraszam was na nowego blog'a o Luke'u Hemmings'ie z 5 Seconds of Summer! :)


Do następnego ;*

15 komentarzy:

  1. Lalli ♥ kocham ich!! co do reszty pytań to nie mam bladego pojęcia... rozdział jest zajebisty, boski i wgl naj!! czekam na nexta weny i buziole ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział :D czy cieszę się z powrotu Lalli? bardzo, jakoś wolę Louisa niż Zayna ;) a co do reszty chłopaków mam nadzieję, że nie zginą :D czekam już na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Heeeeej Jess! Stęskniłam się za Tobą i za Twoim stylem pisania. Normalnie codzienne sprawdzanie, czy jest coś nowego od Ciebie. Po drodze było jeszcze TSD, więc w pewnym stopniu zmniejszyłaś moje wielkie pragnienie ciągu dalszego tych historii. Ale wiedząc, że już tak mało czasu zostało do ujawnienia tożsamości tego gościa, który ich tutaj odseparował od siebie, to oczekiwanie wzrasta kilkukrotnie. Ale rozumiem, każdy autor ma też swoje życie prywatne i czytelnik musi się z tym zgodzić i przede wszystkim zrozumieć. Ja rozumiem całkowicie, mam nadzieję, że wyjazd się udał ;)
    Tym podziałem na dwie części narobiłaś mi kolejnego wielkiego smaka na ciąg dalszy!
    Osobiście bardzo cieszę się z powrotu Lalli, kibicuję im. :)
    No zgaduję, że ten facet udający to tajemniczy porywacz ich wszystkich.
    Nigdy więcej nie zadawaj pytania typu: "Co wam się najbardziej podobało?" Dziewczyno, tutaj podoba się wszystko! Nie ma wybierania, bo jak można wybierać pomiędzy złotem a złotem? No ja się pytam!
    Ja jak zwykle jestem zachwycona całym obrotem akcji. Pozostaje mi tylko życzyć dużo weny. A najlepiej jak zaczerpniesz ją z tego samego złoża złota, z którego korzystałaś dotychczas. Buziaczki!! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostałaś nominowana do LBA, więcej u mnie na blogu http://more-than-this-opowiadania-o-1d.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chce Zayna i Alli. ! -.- a tak poza tym rozdział niesamowity. ! :**

    OdpowiedzUsuń
  6. DOBRA EJ CZEKAJ HAHAHAHA
    sorry, ale czemu z całego rozdziału ja najbardziej jaram się patelnią, którą dostał Zayn? XD
    SERIO CO JEST ZE MNĄ NIE TAK XD

    dobra, momentoo.


    Lalli- OK, jest okej XD
    Reb jeszcze żyje - OK, bardzo ok
    mim odurzający mojego Niallera- gdyby jeszcze udostępnił mi takiego Niall`a to byłoby ok, ale że niestety nadal go nie przytuliłam (bo oczywiście tylko tyle chcę zrobić korzystając z tego że on jest nieprzytomny nie ucieknie z wrzaskiem) to NIECH TEN MIM SIĘ KUWA JEBIE NA MASKĘ, nara.
    Niall stay strong bae, jeśli nikt CIę nie uratuje w następnym to ja wciskam się w strój batmana i lece po Ciebie, dont worry <3

    jejku Harry taki kochany jak mówił o Reb JEJKUUUUUUU <3
    ale ty oczywiście planujesz co innego niż Habekah.... ._.
    nevermind.
    WGL ZAYN KTÓRY MYŚLAŁ ŻE LIAM CHCE Z NIM TAŃCZYĆ HAHAHAHAH :D
    rozjebałoooo mnie xd


    podsumowując
    chcę wiedzieć kim jest mim żebym mogła mu wpierdolić
    i patelnia wygrała wszystko <3
    lovju, rozdział błagam wcześniej xd


    weny kochanie <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział
    Wolę Zayna niż Louisa . Może po tym jak dostał patelnią to sobie wszystko przypomni

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział wspaniały!
    Kiedy będzie następny?
    Mam nadzieje że Zayn sobie wszystko przypomni i bądzie z Allie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :**
      już na pewno w tym tygodniu,najprawdopodobniej w weekend ale niczego nie obiecuję :( postaram się żeby był w sobotę wieczorem bo i tak czekacie już ponad miesiąc za co przepraszam :( xx

      Usuń
  9. Jej cudowny rozdział czekam na next
    Gabi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiadajc na twoje pytania:
    -wole Zayna
    -nie mam zielonego pojęcia
    -mam nadzieję, że nic im nie będzie
    -wszystko

    A teraz ja mam pytanie.
    Kiedy będzie następny?
    Już nie moge się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy będzie następny rozdział ?
    Mineły już dwa miesiące a rozdziału jak nie ma tak nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej kochana :) Czy mogę wiedzieć kiedy będzie next? :))

    OdpowiedzUsuń